Sylwester     Chruszcz Sylwester Chruszcz
56
BLOG

Stocznie: Prywatyzacja według rządu, czyli jak sprzedać, żeby do

Sylwester     Chruszcz Sylwester Chruszcz Polityka Obserwuj notkę 11

Determinacja, z jaką nasz rząd postanowił pozbyć się polskich stoczni, jest imponująca. Nie ważne, że Skarb Państwa na tym nie zarobi. Ba, nawet do tego dopłaci. Nieważna jest też jeszcze nie podjęta decyzja Komisji Europejskiej o ewentualnym zwrocie pomocy publicznej.

 

Zresztą postępowanie przeciwko Polsce mało nas interesuje. Rząd już parafował umowy prywatyzacyjne, a plany restrukturyzacji, których domagała się Komisja, przygotowali Norwegowie i Ukraińcy, bo zdaniem szefa resortu skarbu – państwowi urzędnicy nie są do tego kompetentni. Tu się wyjątkowo z Panem Ministrem Gradem zgadzam. Jednak, użyję brutalnego porównania, głupota nie zwalnia od myślenia, ani nie usprawiedliwia bezczynności strony polskiej i braku prawdziwego polskiego planu ratowania stoczni. Czy wszyscy nasi specjaliści już wyemigrowali? Naprawdę nie było nikogo, kto by mógł w tej sprawie rządowi pomóc? Cóż, nie bardzo chce mi się wierzyć, że jedynym wyjściem było bezkrytyczne wysłanie do Brukseli planów sporządzonych przez inwestorów, które zresztą okazały się niewiele warte. Ale czego się spodziewać po obcych podmiotach, których postępowanie wszczęte przez Komisję niewiele dotyczy, a już na pewno nie oni będą zwracać pomoc publiczną.

 

Postanowiłem podzielić się moimi obawami z Panem Premierem Tuskiem i skierowałem do niego pismo, w którym oczekuję wyjaśnień takiego postępowania wobec polskich stoczni, stanowiących przecież majątek narodowy, którego rząd zamierza się pozbyć. Nie widzę tu żadnej logiki, zwłaszcza obserwując poczynania innych europejskich rządów, podejmujących działania nacjonalizacyjne w kierunku ratowania rodzimych gospodarek przed kryzysem finansowym.

 

 Kanclerz Angela Merkel, powiedziała ostatnio przy okazji udzielania przez rząd pomocy niemieckim bankom, że pomoc ta ma na celu ratowanie niemieckiej gospodarki, jednak winni, którzy doprowadzili do takiej konieczności zostaną pociągnięci do odpowiedzialności i ukarani, bo Pani Kanclerz jest to winna niemieckim podatnikom. Jeśli więc Pan Premier, który chętnie lubi się powoływać na naszych zachodnich sąsiadów, miałby czerpać ze swoich ulubionych wzorców, to ten przykład jest tutaj jak najbardziej na miejscu.

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka