Sylwester     Chruszcz Sylwester Chruszcz
51
BLOG

Angela Merkel ratuje bal niepodległości

Sylwester     Chruszcz Sylwester Chruszcz Polityka Obserwuj notkę 10

Niemiecka kanclerz wyruszy jutro z odsieczą polskiemu prezydentowi. Wbrew zawistnym komentarzom politycznych oponentów wielka impreza Lecha Kaczyńskiego z okazji 90. rocznicy odzyskania niepodległości nie okaże się totalnym fiaskiem.

Na samej gali niemieckiej kanclerz jednak nie będzie. Być może chodzi o fakt, że znajdą się na niej dwaj zawzięci wrogowie Kremla - prezydenci Ukrainy i Gruzji. Szefowa niemieckiego rządu mogłaby się narazić na Kremlu pokazując się na jednej imprezie z gruzińskim przywódcą, którego Moskwa oskarża o strzelanie do rosyjskich obywateli w Cchinwali i przywódca ukraińskim, który z kolei oskarżany jest o dostarczanie broni dla gruzińskich agresorów.

 

Warto jednak zadać pytanie o polityczne korzyści i koszty wizyty niemieckiej kanclerz. W końcu 11 listopada to dla Niemców żadne święto, a wręcz data historycznej porażki. To, dlatego wszystkie unijne instytucje w Brukseli muszą jutro pracować, mimo że cała Belgia ma wolne z okazji kolejnej rocznicy zwycięstwa i zakończenia krwawej wojny światowej. Jeśli Angela Merkel może być za coś wdzięczna Lechowi Kaczyńskiemu, to jedynym wydarzeniem, jakie przychodzi mi do głowy był jego zeszłoroczny podpis pod projektem unijnej konstytucji lizbońskiej.

 

Zgoda polskiego prezydenta w czerwcu i grudniu ubiegłego roku otworzyła drogę do jego przyjęcia i ratyfikacji w całej Unii. Mam nadzieję, że bilans wzajemnych przysług zostanie tym samym zamknięty. W przeciwnym wypadku obawiam się, że Prezydent RP może zechcieć podziękować niemieckiej kanclerz swoim podpisem pod ratyfikacją Traktatu z Lizbony. Wówczas świętowanie z takim trudem odzyskanej niepodległości okaże się początkiem jej końca.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka