Sylwester     Chruszcz Sylwester Chruszcz
56
BLOG

Iluzja suwerennej Polski w rocznicę odzyskania niepodległości

Sylwester     Chruszcz Sylwester Chruszcz Polityka Obserwuj notkę 8

W radosną rocznicę odzyskania niepodległości zastanawiam się nad kondycją polskiej państwowości. Czy Polska suwerenność nie jest przypadkiem mocno nadszarpnięta i czy aby dalej decydujemy o własnej państwowości? 

Na pierwszy rzut oka teza bardzo kontrowersyjna. Ale przecież otrzymujemy ostatnio sporo dowodów na to, że polski naród nie jest już suwerenem a nasze władze podejmując decyzje w polityce zagranicznej nie zawsze kierują się polską racją stanu. Przykłady? Przede wszystkim jako państwo członkowskie Unii Europejskiej obowiązują nas dyrektywy i decyzje władz w Brukseli, czasem podejmowane również wbrew naszej woli. W kwietniu tego roku obie izby polskiego parlamentu ratyfikowały unijny traktat konstytucyjny z Lizbony, który stanowi wprost, że unijne prawo i decyzje są nadrzędne wobec prawa polskiego, w tym Konstytucji Rzeczpospolitej. Tym samym, parlamentarna większość potwierdziła, że najwyższa władza wcale nie jest zlokalizowana w naszym państwie, ale w odległych o ponad 1000 km ośrodkach w Brukseli, Strasburgu i Luksemburgu. Obecnie wejście w życie unijnego traktatu stoi pod znakiem zapytania, ale nie zawdzięczamy tego faktu wybitnej postawie naszych najwyższych władz, ale głosowaniu w trzymilionowej Irlandii.  

W 1939 roku Polacy słusznie nie chcieli się zgodzić na eksterytorialną autostradę przebiegającą przez Pomorze. Dziś sami prosimy naszych amerykańskich sojuszników o eksterytorialną bazę i rozmieszczenie US Army w naszym kraju. Równolegle polski żołnierz w imię nie do końca czytelnych dla mnie i większości społeczeństwa racji przelewa krew w awanturach na Bliskim Wschodzie.  

Jednak najbardziej niepokoi mnie pozycja Polski na arenie międzynarodowej. Ani na Zachodzie, ani na Wschodzie nie mamy przyjaciół. Zmiana gospodarza w Białym Domu może pozbawić nas ostatniego, i to wcale nie pewnego sojusznika. I będzie to dla Polski bardzo niebezpieczna sytuacja. Jeśli udział w dzisiejszej gali prezydenckiej ma być testem przyjaźni wobec naszego kraju to obawiam się, że z prezydentami Gruzji, Ukrainy i Afganistanu większej roli ani na arenie europejskiej, ani międzynarodowej nie odegramy.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka