Sylwester     Chruszcz Sylwester Chruszcz
92
BLOG

Zaczyna się robić niebezpiecznie

Sylwester     Chruszcz Sylwester Chruszcz Polityka Obserwuj notkę 47

W sierpniu w Tbilisi były wojenne deklaracje a wczoraj polski prezydent przystąpił do działania. Sondaże spadają od wielu miesięcy i zapewne ktoś w kancelarii zauważył, że sprawę Gruzji można rozegrać jeszcze raz.

 

Tym razem realizację projektu powierzono Gruzinom, którzy są mistrzami PR. Gruziński prezydent, który rozpędził siłowo manifestację niezadowolonych z jego rządów, zamknął kanał opozycyjnej TV i zaatakował miasto Cchinvali wciąż jest przecież pupilkiem mediów i salonów. Wszystko, dlatego, że nie powierzył zagadnień Public Relations amatorskim spin-doktorom, ale profesjonalnym międzynarodowym agencjom, takim jak brukselska Aspect Consulting. Kosztuje to znacznie więcej (według The Guardian pół mln euro), ale efekty też są spektakularne.

 

W Polsce od sierpnia wszystko jest jasne. Gruzja to przyjaciel, Rosja to wróg, Osetyńcy to jakieś barbarzyńskie plemię na usługach Kremla. W tej sytuacji polski prezydent rzeczywiście nic nie ryzykuje forsując posterunki na linii demarkacyjnej. Na wszelki wypadek na czoło kolumny postawiono wystawić dziennikarzy: albo będą dobre materiały, albo jeszcze więcej dramaturgii jeśli ktoś zostanie ranny. Z rozpoznaniem wroga tez nie ma problemu, wszakże krzyczy po rosyjsku. Całe szczęście, że nie po angielsku, bo ktoś mógłby posądzić o prowokację Amerykanów. I tak nudna i standardowa wizyta Lecha Kaczyńskiego u gruzińskiego sojusznika stała się newsem dnia, nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Skoro w Brukseli udało się bez przepustki wejść na szczyt to w Gruzji mogło się udać przekroczyć granicę. I moim zdaniem prezydent Kaczyński wczoraj ją przekroczył.

 

Najbardziej w całym zajściu współczuję dziennikarzom, którzy zdaje się w ogóle nie wiedzieli, że zostali użyci jako żywe tarcze. Dwaj prezydenci zrobili z nich korespondentów wojennych. Jeśli bowiem cały spektakl nie został w 100% wyreżyserowany, to prezydencka wyprawa mogła skończyć się ofiarami i rozlewem krwi.

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (47)

Inne tematy w dziale Polityka