194 obserwujących
2919 notek
6160k odsłon
  3763   3

Morawiecki - blaga totalna

I nie mówcie, że przesadzam, bo wręcz modelowym przykładem skrajnie nieodpowiedzialnego łgarstwa pisowskiego premiera Mateusza Morawieckiego są jego karygodnie nieodpowiedzialne słowa wypowiedziane w trakcie szczytowania pandemii koronawirusa, cytuję:

Ja cieszę się, że coraz mniej obawiamy się tego wirusa, tej epidemii. I to jest dobre podejście szanowni państwo. Bo on jest w odwrocie. Już teraz nie trzeba się jego bać. Trzeba pójść na wybory. Tłumnie. Będą zachowane wszystkie wymogi sanitarne, bardzo adekwatne. Nic się nie stało teraz, nic się nie stanie 12 lipca. Wszyscy, zwłaszcza seniorzy, nie obawiajmy się, idźmy na wybory...” – kto nie wierzy, nich obejrzy, co wygadywał ten gagatek: https://www.youtube.com/watch?v=vgaEOZl84Aw , a ogłupieni przez niego Polacy nagradzali jego słowa rzęsistymi oklaskami.

A przecież każdy rozsądnie myślący obywatel już widzi, że słowa Mateusza Morawieckiego o „polskim dobrobycie” i chrystianizującej Europę wielkiej Polsce będącej Winkelriedem narodów to zwyczajne łgarstwa niemające nic wspólnego z prawdą materialną i rzeczywistym stanem rzeczy, a jego fantasmagoryczne obiecanki cacanki przejdą do historii jako bezprzykładny wybryk ekwilibrystycznej erystyki. A teraz połóżcie Państwo rękę na sercach, a przyznacie mi rację, że ten wyzuty z poczucia przyzwoitości bez-obciachowy bajarz, odkąd objął urząd Premiera Rzeczpospolitej Polskiej, tak na dobą sprawę ani słowa prawdy o tym, jak się rzeczywiście mają polskie sprawy nie powiedział. I jeszcze do tego te jego pretensjonalnie infantylne opowiastki o tym, kim on to nie był, w które może uwierzyć tylko jakiś, przepraszam za wyrażenie kompletny debil.

Tak. Tak. To ten właśnie premier doprowadził do dzisiejszej inflacji i największego skoku cen od dziesięciu lat, a to dopiero początek bo idzie czwarta fala pandemii i lepiej już nie będzie. Dlaczego? Bo pan Premier nadrukował dużo pieniędzy, a to każdy głupi potrafi. O praktycznie niespłacalnych długach zaciągniętych przez rząd Morawieckiego nawet nie wspominam.

Dziś premier Morawiecki z zadowoloną z siebie miną tłumaczył ludowi pisowskiemu, że wynagrodzenie Polaków rosną dwa razy szybciej niż inflacja. Mam tedy nadzieję, że w następnych wyborach emeryci go rozliczą za te skandalicznie bezczelne słowa.

Bo każdy polski emeryt wie o ile mu zrewaloryzowano emeryturę w ciągu blisko sześcioletnich rzędów PiS. Chodzi do apteki, skąd dotkliwie upokorzony częstokroć z pustymi rekami musi od lady odchodzić. Codziennie robi zakupy i widzi jak dosłownie z dnia na dzień drożeje żywność, usługi, czynsz, paliwa, prąd, woda, wywóz śmieci… - można by długo wymieniać. Widzi także, w jakim tempie rośnie inflacja. Wie także, iż jeśli poważniej zachoruje, to jak go nie będzie stać na prywatnego lekarza, - po prostu umrze.

Być może jestem naiwny, lecz mam nadzieję, że obecny wzrost cen oraz inflacji dotarł w końcu do świadomości polskich emerytów, którzy w końcu pojęli w jak paskudnie bezwzględny i cyniczny sposób rząd Morawieckiego zrobił z nich użytecznych idiotów partii rządzącej, że ich życie z roku na rok staje się coraz bardziej niegodnym seniora Środkowej Europy.

Wszystko, o czym w dzisiejszej notce napisałem to fakty, więc nie mówcie, że jątrzę, bo nie lubię Jarosława Kaczyńskiego i PiS-u.

Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki oraz niezależny bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla naszego państwa)

Post Scriptum

Pan piszący pod nickiem @Czesław Buksiński dodał do notki następujący komentarz [ @Czesław Buksiński 31 lipca 2021, 08:07 ], cytuję:

Za poprzedniej władzy PO-PSL dostawałem podwyżki emerytury 3 lub 5 zł, mogłem za to kupić jeden lub dwa bohenki chleba i też jedną lub dwie pary skarpetek. A teraz jak rządzi ten "oszust" Kaczyński to najniższa podwyżka emerytur wynosi 70 a nawet 100 zł, za to mogę kupić spodnie dżinsowe lub około 15 bohenków chleba…

A oto moja odpowiedź na ten komentarz:

Szanowny Panie,

Jak czytam komentarze podobnych Panu pisowców to każdorazowo stwierdzam, że przebija z nich swojego rodzaju uwłaczający godności ludzi starych minimalizm i przypomina mi się pewne zdarzenie z początku lat 60., a więc z czasu apogeum siermiężnej komuny, - które teraz Panu opowiem.

W mojej kamienicy na parterze dostał w nagrodę mieszkanie z krwi i kości komunista, budowniczy Nowej Huty, o nazwisku nomen omen Gierek. Ponieważ miał w domu całą furę narzędzi zachodziłem czasem do niego, jak mi się coś w mieszkaniu popsuło, żeby pożyczyć śrubokręt, imadło, bądź majzel. Takiej wołającej o pomstę do Boga nędzy, jaka panowała w jego mieszkaniu trudno sobie wyobrazić, ale pan Gierek wydawał się być człowiekiem zadowolonym z życia.

Aż pewnego razu zapytałem pana Gierka, jak to jest, że żyjąc w takiej biedzie nigdy na nic nie psioczy? A on mi na to odpowiedział, cytuję słowo w słowo, bo do śmierci tego nie zapomnę: „Panie Krzyśku! Zapamiętaj Pan sobie! Że jak tylko można sobie kromkę chleba cukrem posypać, to znaczy, że jest dobrze ”, koniec cytatu.

Słowem pan Gierek, jak na szeregowego komunistę przystało był z dziada pradziada patologicznym minimalistą, człowiekiem bez żadnych wymagań życiowych i potrzeb natury duchowej…, koniec opowieści.

Panie Czesławie,

Pan ma komuszą mentalność, którą na swój prywatny użytek nazywam mentalnością "kromki chleba cukrem posypanej ”, bo to podniesienie emerytury, o którym Pan pisze w komentarzu nadal wynosi tyle, by dopadnięty przez starość obywatel mógł do pierwszego przeżyć, a nie godnie żyć, jak jego zachodni rówieśnicy.

A starych pisowców poznaję na ulicy między innymi po tym, że noszą dżinsy za sto złotych.

Proszę o tym, co napisałem na spokojnie pomyśleć w wolnej chwili.

Post PostScriptum

UWAGA! Wiadomość z ostatniej chwili: prezydent Duda właśnie podpisał ustawę o kilkutysięcznych podwyżkach dla polityków.

Lubię to! Skomentuj229 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale