17
BLOG
Sporo ludzi pisało już o tej sprawie więc dla wielu z was nie będzie to żadne odkrycie. Mianowicie dziś (właściwie to wczoraj) upłynął termin składania PITów. I ten właśnie dzień wielu urzędników US wybrało sobie na zorganizowanie strajku. Jeśli wierzyć TVN24 to w niektórych urzędach brakowało 3/4 załogi. Jaki był efekt tego strajku ktoś zapyta. Kompletny paraliż? Tysiące ludzi którzy nie byli wstanie w terminie uregulować swoich spraw z US? Nie! W praktyce nie było żadnych efektów tego wielkiego strajku. Zresztą przyznali to bez najmniejszego zażenowania szefowie poszczególnych urzędów skarbowych a potwierdzili petenci. Wszystko odbyło się sprawnie i przyjemnie (jeśli w ogóle można mówić o przyjemności w sprawach związanych z US). Ciekawe ilu ludzi po zobaczeniu pomyślało: "I po co urzędy zatrudniają tylu darmozjadów skoro wszystko działa bez nich?" Mam nadzieje że kolejnym etapem strajku urzędasów będzie masowe odchodzenie z pracy. Wszystko zapewne dalej będzie się jakoś kręcić bez nich tak jak podczas tego całego strajku a jeśli nie... To jeszcze lepiej! Być może to byłby jakiś impuls dla rządu żeby wprowadzić proste i zrozumiałe prawo podatkowe nie dające pola do nadużyć i... dobra kogo ja chce oszukać? Nie rządzą nami liberałowie więc urzędasy pójdą w kamasze i na tym się wszystko skończy ale pomarzyć zawsze jest przyjemnie.


Komentarze
Pokaż komentarze