0 obserwujących
328 notek
299k odsłon
  745   0

Rozmowa z Witoldem Gadowskim

Może Ty?

Może. Może będzie to kolejna opowieść o spiskowej praktyce dzisiejszej Polski.

To będzie literatura faktu? Czy tak jak „Wieża komunistów” - literacka fikcja, kryminał?

W Polsce z literaturą faktu jest bieda. Niedawno czytałem na pierwszej stronie „Gazety Polskiej” tekst, w którym Rafał Ziemkiewicz przepraszał za kilka nieostrożnych  sformułowań użytych w swoim felietonie. To było bardzo poniżające… Jak sobie pomyślałem, że publicysta Ziemkiewicz jest zmuszony do takich rzeczy, że zmusza się także do tego pisarza Rymkiewicza, to co spotka dziennikarzy śledczych, którzy takie teksty będą pisać?

Trzy lata temu usłyszeliśmy o aferze hazardowej, panuje przekonanie, że tę sprawę zamieciono pod dywan. I coraz częściej słychać, że ją zamieciono… Czy Państwo dobrze funkcjonuje?

Jeżeli kolega słynnego Mira teraz  nagle został prezesem Polskich Kolei Linowych, to zaczynam zastanawiać się, jakie jest drugie dno tej historii? Odpowiedź przychodzi bardzo szybko. Trwa proces prywatyzacji PKL. To wszystko razem wywołuje u mnie gorzki uśmiech, bo właśnie nierozliczona afera hazardowa powoduje, że przeróżni jej bohaterowie nadal są w siodle.

Inny przykład, bardzo bolesny, dwa i pół roku po tragedii smoleńskiej nadal praktycznie nic nie wiemy…Tak nie powinno być.

To wszyscy wiemy, niezależnie od poglądów politycznych. Ktoś nawet nie bawi się już w żaden półśrodki. Po prostu brutalną siłą establishmentu medialnego usiłuje zgwałcić nasz zdrowy rozsądek. Ciągle wydaje mi się, że zasadne jest pytanie o przyczynę tragedii smoleńskiej. Są pytania o przebieg śledztwa, o zabezpieczenie dowodów. Odpowiedzi na te pytania brakuje. W zamian za to leje się na nasze głowy taki propagandowy muł. Zmieniają się tylko akcenty. Jeżeli już udowadnia się, że nie było pijanego generała w kokpicie, to wtedy się mówi, że to była i tak brawura pilotów. Jeżeli udowadnia się, że nie było brawury pilotów, to podnoszony jest ostateczny argument: Chcecie wojny z Rosją? Na takim poziomie „uczciwości” odbywa się w dzisiaj w Polsce dyskusja na temat Smoleńska, a jeżeli Smoleńska nie rozliczymy, to będziemy narodem z przetrąconym kręgosłupem. To największa tragedia w najnowszej historii Polski. Bardzo symboliczna tragedia. Władze traktują to śledztwo gorzej niż przysłowiowe włamanie do garażu. Sami siebie nie szanujemy, nie szanujemy naszego prezydenta, parlamentarzystów, nie szanujemy symboli. Śmierć w Smoleńsku w sposób naturalny nawiązuje do Katynia. Dziś to jest wielka rana, przede wszystkim na emocjach narodowych i na świadomości. Jeżeli damy się stłamsić w sprawie Smoleńska, to w innych sprawach nie będzie już z nami żadnego kłopotu. Z nami jako narodem.

Podsumujmy. Jak oceniasz kondycję polskiego dziennikarstwa z perspektywy Twoich doświadczeń zawodowych?

Oceną jest moja postawa. Teraz nie pracuję w żadnej redakcji, nawet nie próbuję. Nie próbuję też współpracować z żadnym z wielkich mediów, poza kilkoma gazetami – nazwijmy je niszowymi. W wielkich tytułach głównego nurtu nie pracuję nie tylko dlatego, że mnie tam nie chcą z powodu kłopotów jakie mogę sprawiać. Z powodu swojej niezależności . Nie widzę po prostu szans na uprawianie uczciwego dziennikarstwa, w takim modelu w jakim dzisiaj funkcjonują polskie media. Te media pełnią funkcję propagandową i usługową wobec władzy. A to jest pogwałcenie samej natury i misji dziennikarstwa. Ludzie przestają wierzyć dziennikarzom .Nasz zawód stacza się gdzieś na poziom ulicznicy. I to wszystko odbija się na nas, tych wszystkich którzy chcą uczciwie uprawiać rzemiosło. I żeby było jasne, nie podoba mi się także postawa mediów prawicowych, które też  rezygnują w pewnym momencie z etyki dziennikarskiej,  z rzemiosła. Mówią : „My walczymy, oni robią to, wobec tego my będziemy robić to samo, ale w inną stronę.” Nie, tak nie można, bo jeżeli ktoś ma  odrodzić polskie dziennikarstwo, to w oparciu o wartości tego zawodu, o jego funkcję i misję. Jeżeli przestaniemy wierzyć, że dziennikarstwo ma swą misję, to skończmy w ogóle o tym mówić i będziemy mieli wyroby żurnalistopodobne.

 

fot. St. Markowski

 

 

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale