seaman seaman
229
BLOG

Tusk w Katyniu, czyli przełom, gest, sukces i przedstawienie

seaman seaman Polityka Obserwuj notkę 30

Gazeta Wyborcza drży w gorączce nadziei.  Z nieznanych powodów publicysta Gazety darzy zaufaniem naczelnego ubeka Rosji, że ten dokona przełomu w sprawie Katynia, która dzieli oba państwa i rujnuje stosunki wzajemne. Marcin Wojciechowski  napisał, że Polska i Rosja rozmawiają ze sobą zupełnie innym tonem, niż kilka lat wcześniej.

Zmiana ma polegać na tym, że po emisji filmu o Katyniu, nastąpiła uczciwa dyskusja w studio telewizyjnym. Nie mam powodu kwestionować intencji dyskutantów, ale na tej samej zasadzie nie mam najmniejszych powodów  wątpić  wprawdziwość intencji Rosji wyrażonych w odpowiedzi na skargę rodzin do Trybunału w Strasbourgu.  A one są takie, jeśli ktoś nie czytał - nie było zbrodni katyńskiej, ale jakieś zdarzenie; nie wiadomo, czy Polaków schwytano i postawiono im zarzuty; nie ma nawet pewności, czy ich rozstrzelano; a w ogóle, to wszystko jest tajemnicą państwową i trybunałowi nic do tego.

Na pierwszej stronie dzisiejszego wydania GW bije po oczach fundamentalne pytanie : Czy nastąpi przełom ? Napisałem o nieznanych powodach zaufania Gazety do Putina , bo przecież wiarygodność naszych rodzimych ubeków jest dla środowiska Gazety Wyborczej na czele z Adamem Michnikiem zerowa, żeby nie powiedzieć ujemna.  Cała strategia michnikowszczyzny przeciwko lustracji oraz IPN opiera się przecież na totalnej negacji wiarygodności służb totalitarnego państwa, tymczasem Władimir Putin, apologeta kagiebowskiej legendy ZSRR i zasłużony wywiadowca KGB, jest dla Gazety Wyborczej oficerem największych nadziei na przełom w kwestii odkłamania Katynia przez Rosję.

To byłby dopiero chichot historii, gdyby dziedzic czekistowskich tradycji pokajał się przed ofiarami. Zachowując proporcje i różnice jakościowe oraz ilościowe, to byłoby autentyczne nawiązanie do przypadku Pinocheta a rebours.  Na razie, w przeddzień wizyty Tuska w Katyniu sytuacja oficjalna jest klasyczna, żeby nie powiedzieć tuzinkowa, z tym że kompletnie niemająca nic wspólnego z rzeczywistymi intencjami wszystkich zainteresowanych stron.

Media przyjazne rządowi podbijają bębenek oczekiwań na przełom,  Rosjanie puszczają w niszowym kanale telewizji film Wajdy, a rząd Platformy stopniuje napięcie przed zaplanowanym sukcesem.  Również zwykłym torem odbywa się utajona część przedstawienia, ale której intencje są z kolei prawdziwe – media przygotowują już teksty, że przełomu nie było, ale jest postęp; Rosjanie idą po staremu w zaparte przed Trybunałem w Strasbourgu; zaś Graś z Nowakiem już piszą peany, jaki to wspaniały postęp we wzajemnych stosunkach, że panisko Putin pokazał jakiś papier, którego wcześniej nikt nie widział i z którego nic nie wynika. Ale jest sukces, bo nie pokazał tego Kaczyńskiemu tylko Tuskowi.

Tusk zaś, jestem przekonany, powie, że Polacy i Rosjanie to wielkie narody, bo on zawsze to mówi, gdy nie ma nic tak naprawdę do powiedzenia.  Dla każdego coś miłego – dla mediów namiastka przełomu, dla Rosjan gest bez większego znaczenia (cóż to dla nich kilkanaście tysięcy polskich ofiar wobec milionów własnych); a dla Tuska nadzwyczajny sukces, skoro nawet reaktywacja festiwalu ruskiej piosenki była sukcesem, cóż dopiero kwit z archiwum KGB wręczony osobiście przez emerytowanego pracownika tychże służb.

Czyli wyjdzie jak zwykle, że Gazeta Wyborcza zachwyci się Tuskiem, Putin Tuska poklepie, a Tusk zachwyci się sobą. Unia Europejska zaś zachwyci się wszystkimi uczestnikami naraz, bo dla niej najważniejsze, żeby mówić jednym głosem, choćby się nie miało nic do powiedzenia. 

Tylko dla Polaków , a w szczególności dla rodzin ofiar katyńskich nie będzie to ani przełom, ani gest, ani sukces.  Dla nich to będzie kolejne przedstawienie i to dosyć haniebne, bo mydli im oczy polski premier na spółkę z ruskim satrapą, który coraz wyżej awansuje w hierarchii europejskich szczerych demokratów.

Moim zdaniem jedyny prawdziwy przełom, który może być rezultatem obecnego zgiełku pomiędzy Polską a Rosją, będzie miał miejsce w Polsce, a dokona się w momencie, gdy polski prezydent Lech Kaczyński zaprosi na pokład samolotu lecącego na obchody do Moskwy generała Jaruzelskiego, ostatniego sowieckiego namiestnika w Polsce.  Nie można przewidzieć dalekosiężnych skutków tego przełomu, ale mogą być brzemienne skutki dla polskiej sceny politycznej, a szczególności dla PiS.

Jak brzemienne, to mamy dzisiaj już próbkę, proszę przeczytać wywiad szefa SLD dla Rzepy. Tamże młody Napieralski (syn starego Napieralskiego, instruktora z KW PZPR) twierdzi, że owszem, jest odpowiedzialność moralna rządzących za ofiary stanu wojennego, ale pod warunkiem, że uznamy odpowiedzialność moralną rządzących za śmierć Barbary Blidy.  Przy czym Napieralski od razu zastrzega, że Jaruzelski postępował dobrze.

Ta jakże wymowna fraza jest niewątpliwie reakcją na pogłoski o gotowości do udzielenia gościny Jaruzelskiemu na pokładzie prezydenckiego samolotu.  Nie ma akuratniejszego przykładu, żeby pokazać, z kim mamy „parszywą okoliczność” (dzięki ci Wiesławo za to określenie !) i że komitywa z jednym łobuzem, choćby symboliczna, prowadzi do tego, że zlatuje się zaraz cała okoliczna zgraja i wtedy już nie ma dobrego wyjścia.

Bo poza wszystkim trzeba pamiętać, że Jaruzelski jedzie do Moskwy na obchody w charakterze nie tylko kombatanta, ale także wspólnika gospodarza tych obchodów, bo właśnie w imieniu poprzedników Putina generał sprawował namiestnictwo w PRL.  Jestem jak najbardziej za tym, żeby zawierać sojusze w polityce nawet z diabłem(były precedensy, zachowując proporcje – vide Churchill i Stalin), ale to było przeciwko innemu szatanowi . Wszyscy wiemy, o co chodzi.

W tym zaś wypadku, gdy chodzi o zyskanie kilku punktów sondażowych od byłych beneficjentów PRL, to trzeba sparafrazować nieocenionego Bolesława Prusa – w Tusku jest tyle demona, co trucizny w zapałce. Żeby zyskać kilka procent, że nie trzeba się zaraz fraternizować z bolszewickim pachołkiem.

http://wyborcza.pl/1,86116,7734320,Katyn_w_Strasburgu__mina_do_rozbrojenia.html

http://www.rp.pl/artykul/107684,457382.html

seaman
O mnie seaman

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (30)

Inne tematy w dziale Polityka