seaman seaman
187
BLOG

Kto stoi tam, gdzie stoją Cimoszewicz, Dukaczewski i Jaruzelski

seaman seaman Polityka Obserwuj notkę 94

Platforma Obywatelska wzniosła się wczoraj tak wysoko ponad podziałami, że ogarnęła w końcu Włodzimierza Cimoszewicza. Podobno ów poparł Komorowskiego zgodnie z umową, a że Donald Tusk słynie z dotrzymywania obietnic, zatem o polityczny wikt i opierunek chyba nie musi się martwić.

Kilkanaście dni wcześniej Komorowski przyjął od generałów Jaruzelskiego i Dukaczewskiego w darze charyzmę i kręgosłup, a teraz dostał kadzidło od Cimoszewicza. Złoto otrzymuje skądinąd. Co prawda niektórzy twierdzą, że to wspomniani generałowie ogarnęli Komorowskiego i to znacznie wcześniej, ale to są przecież szczegóły. Ważne jest, że kandydat PO jako nowo narodzony mąż stanu przyjął ten komplet darów od trzech posłańców z PRL-u, a nawet wyraził wdzięczność, czyli wypełniło się pismo co do losów Platformy Obywatelskiej.  Front Jedności Narodu stanął mi przed oczami jak żywy, a jeśli wziąć pod uwagę pojednanie Tuska z Putinem to już kolejna Międzynarodówka.

Moim zdaniem najgorzej wyszedł na tym interesie szef sztabu wyborczego Sławomir Nowak, który całkiem niedawno uważał, że człowiek po sześćdziesiątce nie jest w stanie się zmienić. W tym kontekście aż strach pomyśleć, gdzie stoi teraz Komorowski, bo wszyscy wiemy gdzie stali wyżej wymienieni generałowie oraz Cimoszewicz.

Oczywiście nie spodziewam się konsekwencji po Nowaku, który w tym samym wywiadzie sprzed dziewięciu dni zarzekał się, że najlepszy czas na debatę będzie przed drugą turą, gdy jest wybór między dwoma kandydatami. Przed pierwszą nie ma ani czasu, ani miejsca, ani atmosfery na debaty wszystkich ze wszystkimi. Zaraz potem sztab Komorowskiego ogłosił, że ten chce debatować przed drugą turą ze wszystkimi kandydatami, a nawet może to robić z jednym tylko JK. No, więc jeśli chodzi o Nowaka, to właściwie niczego się po nim nie spodziewam, z jednym wyjątkiem – cokolwiek powie, jest niemal pewne, że wkrótce sobie zaprzeczy.

Że Nowak nie jest w Platformie kimś wyjątkowym pod tym względem, pokazał dzisiejszy wyrok sądu w sprawie rzekomego kłamstwa JK w kwestii poglądów Komorowskiego na prywatyzację szpitali. Tusk i jego partia z miedzianym czołem zanegowali przed sądem swój program w punkcie dotyczącym prywatyzacji służby zdrowia, który podpisał również Komorowski. Mało tego, można powiedzieć, że zobowiązali się przed sądem nie wypełniać własnych obietnic wyborczych.Co ciekawe, widzą to wszyscy, z wyjątkiem sędzi, która rozpatrywała pozew Platformy, a odrzuciła pozew PiS. W tym kontekście wyrok oznacza, że sąd uznał, iż obietnice wyborcze Platformy są nic niewarte i nie można się nimi posługiwać jako argumentami w dyskusji przedwyborczej.

Minister Grad w sławetnym wywiadzie („kampania rządzi się różnymi prawami”) oznajmił, że jest za większą swobodą dla samorządów w dysponowaniu majątkiem i ustalaniu zasad, jak mają funkcjonować szpitale.Jednak jakoś zabrakło mu czasu, żeby wspomnieć, że Platforma chciała, aby tak zwana komercjalizacja, czyli przekształcenie szpitali w spółki, było dla samorządów przymusowe. Jednocześnie więc Platforma przedstawia nam obraz odpowiedzialnego samorządu, a z drugiej strony zmusza go do pierwszego kroku w kierunku prywatyzacji szpitali, jakim niewątpliwie jest komercjalizacja.

Kiedy słyszę o dobrodziejstwach prywatyzacji, a już szczególnie gdy słyszę to od Tuska, to przypominam sobie, że stocznie gdyńska i szczecińska też miały być sprywatyzowane przez Platformę. Po długotrwałym medialnym spektaklu nie ma ani stoczni ani pieniędzy. Gdzie są teraz te stocznie, panie premierze  ? 

http://wyborcza.pl/1,75478,7852012,Nowak__Kaczynski_sie_nie_zmieni.html

http://www.rmf24.pl/opinie/wywiady/news-grad-kampania-rzadzi-sie-roznymi-prawami,nId,208038

seaman
O mnie seaman

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (94)

Inne tematy w dziale Polityka