seaman seaman
72
BLOG

Palikot Miotający, czyli alegoria kampanii...

seaman seaman Polityka Obserwuj notkę 21

Gdyby tę kampanię podsumować w sposób symboliczny, jednym obrazkiem, byłby to rozwrzeszczany Palikot na wiecu w Lublinie, daremnie oczekujący na ukamienowanie ze strony zdziczałych pisowców. Taki obrazek mieści bowiem w sobie zarówno strategię Platformy obliczoną na sprowokowanie przeciwnika do awantury oraz niezachwiany spokój i rzeczowość PiS.

Po jednej stronie konsekwentnie merytoryczny i zrównoważony JK, a po przeciwnej rozpalony, miotający inwektywy pomagier jego adwersarza. Jak wiadomo, rachuby na spektakularne ukamienowanie pomagiera zawiodły (ktoś cisnął kamykiem, ktoś puszką, ale i to pustą!), więc skończyło się na standardowych pomówieniach, które już nikogo nie obeszły.

Na czele sztabu wyborczego PiS spokojna i logiczna kobieta, w sztabie PO gładki aparatczyk sączący do mediów kolejne insynuacje. Kaczyński chce rozmawiać i postuluje ponadpartyjne problemy do rozwiązania, zaś partyjny szef Komorowskiego z grymasem złości zapiera się własnego programu i grozi sądem. Ktoś powiedział, że to jest niespodziewana zamiana ról, ale to nieprawda – Nowak, Tusk, Palikot, Schetyna grają przecież dokładnie te same role, co przed tragedią smoleńską.

Po stronie Platformy stare insynuacje, medialne sztuczki oraz  piarowskie zagrywki w rodzaju powołania RBN. Jedyną zmianą w tym dwubiegunowym układzie jest zmiana strategii politycznej, wizerunkowej oraz narracyjnej przez PiS, zarówno partii, jak i samego JK. Można się oczywiście sprzeczać, czy jest to zmiana na stałe albo mniej lub bardziej wiarygodna, ale nie można zaprzeczać, że ona zachodzi. Tym bardziej że przynosi widoczne efekty, a zatem logicznym wydaje się założenie, że będzie kontynuowana – w końcu można posądzać PiS o złe intencje, ale nie o skłonności samobójcze.

Na tym tle nowego wizerunku PiS po staremu konwulsyjnie rzuca się czołówka Platformy: udając, pozorując, symulując, a nade wszystko złorzecząc przeciwnikom. Ten kontrast jest tak wyrazisty, że nie może przejść niezauważony i nie przechodzi – dowodem rosnąca pozycja JK i malejąca Komorowskiego. Coraz bardziej widać, że król jest nagi, że nie ma żadnych pomysłów ani argumentów poza retoryką antypisowską.

Tusk chwali się odpowiedzialnością swojego rządu, a marszałek zapowiada wycofanie z misji wojskowej nawet bez zgody sojuszników. Schetyna deklaruje, że nie będzie usprawiedliwienia dla braku działań reformatorskich, gdy wygra kandydat PO, a półgębkiem już sugeruje, że projekty będą wprowadzane dopiero po 2011 roku...

Marszałek deklaruje, że zgoda buduje, a Palikot miota inwektywy na Kaczyńskiego; marszałek modli się w krypcie prezydenckiej pary, a Palikot pluje na ich córkę. Marszałek wzywa, żeby nie kłamać, a Nowak insynuuje fałsz w przeszłości JK.

Naprawdę, tylko głupi nie widzi, że każda państwowotwórcza deklaracja Platformy jest tylko pobożnym życzeniem, nie ma pokrycia w praktyce. W sferze merytorycznej pozostaje próżnia niemal doskonała. I to jest jedyna doskonałość ugrupowania Donalda Tuska.

seaman
O mnie seaman

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Polityka