Mamy wiosnę,a wraz z jej nadejściem odezwało się po raz kolejny głośnym rykiem stado - stado świętych krów z zagrody Adama Sze.. znaczy Michnika. Wraz z Michnikiem trzodę wypasa dziś i banda pomocników - pastuchów - istnych klakierów, żywych zombie, ormowców politycznej poprawności i tak zwanych "świętości narodowych".Wśród nich znaleźli się m.in Marek Edelman - spec od standardów demokratycznych, stary komunista,dzialacz BUNDu, znany z ciętego języka tzw autorytet moralny i Agnieszka Holland - wywodząca się z rodziny komunistycznej, jakże to ślicznie wyszła na zdjęciu na rękach u wuja Bola Bieruta.. i rzecz jasna jej film "Cud purymowy"- będacy policzkiem dla Polaków - świadczy tylko o tym że naprawdę jest ona prawdziwym autorytetem. Moralnym rzecz jasna bo jakim innym.
Jednym głosem zadąły w trąby jerychońskie "nasze" "autorytety" - tym razem postanowili "zatroszczyć się" o Telewizję Publiczną znajdującą się w rękach faszystów. Naprawdę, straszliwe. Bo przecież to nie do pomyślenia by TVP była zarządzana przez osobę o prawicowych poglądach -jak to ONI określają: "neofaszystę, antysemitę, skrajnego nacjonalistę". Toż to mamy w naszym kraju nad Wisłą - kto wie czy niedługo już w Euroregionie Wisły - takie oto wartości jak tolerancja, pluralizm, demokracja etc etc. A przecież to tylko liberalna lewica skupiona wokół środowisk postKORowskich może zadbać o należyte ich standardy. W jednym szeregu, zwarci i gotowi postanowili bronić za wszelką cene owego "pluralizmu" - bronić czyli zaatakować - zaatakować czyli opluć.
Koronnym dowedem owego "skrajnego nacjonalizmu" "neofaszysty Farfała" ma być odmowa sfinansowania przez TVP filmu amerykańskiej zresztą produkcji o Irenie Sendlerowej. Na rogu polityczej poprawności zagrała jak zwykle główna ostoja prawdy w Polsce - Gazeta Wyborcza. Jakiż to skandal że Farfał nie chce dać kasy z polskiej kieszeni na zagraniczny film o bohaterstwie Sendlerowej. Cóż, redaktorzyna pisząca owy paszkwil nie dostrzega wcale że owa amerykańska produkcja będzie robić z Polaków szmalcowników i antysemitów. Czego spodziewać się można po amerykańskich filmowcach? Wszystkiego. Film o bandycie Bielskim jest doskonałym dowodem na ignorancję historyczna Jankesów. Zastanówmy się: Od kiedy to Polacy mają finansować zagraniczne wytwórnie filmowe? Czy nie lepiej żeby Polacy sami sobie tworzyli kino historyczne? Historię mamy przepiękną, przebogatą - jest o czym robić świetne filmy. Któż zrobi lepiej film o Polsce niż Polak? O tym pan "redaktor" nie pomyślał. CR mu uciska zwoje mózgowe. Zdarza się.
Doskonałym przykładem tworzenia filmów historycznych jest tutaj Rosja. W ostatnich latach Rosjanie nakręcili sporo świetnych filmów urzekających swym patriotycznym przesłaniem: któż nie oglądał takich rosyjskich hitów ostatnich lat jak "Kryptonim Gwiazda", "9. kompania" czy chociażby "1612"? Filmy te były finansowane z budżetu państwa. Cóż, u nas polityczna poprawność góruje nad zdrowym rozsądkiem.
Pojawiła się jednak iskra nadzieji... Oby nie zagasła.
54
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze