Już dobre dziesięć lat mija od momentu, gdy Antychryst miał zejść na ziemię. Ani widu, ani słychu. Co odważniejsi widzieli syna bestii w byłym prezydencie Georgu W. Bushu. Inni – ci bijący z prawej, na Antychrysta mianowali pierwszego prawie(czarnoskórego) prezydenta USA. Ale nie oszukujmy się, co to za Diabeł wcielony, który klęka przed porykującym głośniej. Chociaż jeśli spojrzymy na to z perspektywy przyznanej niedawno Barack Obama pokojowej nagrody Nobla, to kto wie? Szatan lubi podobno przebierać się w łaszki niewinnego podlotka.
Kilka miesięcy temu, niejaki Lars von Trier zafundował sobie i gawiedzi satanistycznego pornosa, pn. „Antychryst”. Czy w filmie reżyser uchylił choć rąbka tajemnicy i odpowiedział na pytanie, kiedy i gdzie Antychryst zaszczyci nas swoją obecnością? Nie wiem, „działa” nie oglądałem, ale przypuszczam, że wątpię.
Innym razem, jakiś poczciwy proroczyna z jakiegoś zachodniego uniwersytetu powiedział (na wiosnę 1999r.), że Antychryst już jest na ziemi (gdzieś na Bliskim Wschodzie) i że w lipcu tegoż roku się ujawni (jakoś). Miało to być zgodne z przepowiednią Nostradamusa, który powiedział był onegdaj „Rok tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć siedem miesięcy, z nieba zstąpi wielki król trwogi”. Na pytanie, kim jest owy Antychryst, profesor zachował się jak na dojrzałego naukowca przystało i odpowiedział: „wiem, ale nie powiem.”
Z nadejściem Antychrysta wiąże się podobno przyjście na świat jałówki, przywdzianej w całości w czerwoną sierść. Brzmi logicznie. Tyko dlaczegóżby nie miał to być pomarańczowy królik, albo niebieski bawół. Albo jeszcze lepiej – jeleń i to najlepiej cały zielony?
Podobno przyjście Antychrysta jest już tuż, tuż. Lada dzień, prawie że wody płodowe odchodzą. A właśnie – nie odpowiedzieliśmy sobie na pytanie, któż miałby nam go urodzić? Niezawodna w tym względzie jest przepowiednia (a jakże!). Otóż syna Szatana powić ma nam… prostytutka-żydówka. Oczywiście jeśli waćpanna nie zdecyduje się uprzednio dokonać aborcji (a przecież ta jest niezogdna z prawem naturalnym, czyli zgodna z prawem nienaturalnym, czyli niezgodna z Wolą Bożą, czyli zgodna z wolą Szatana). Jeśli się jednak zdecyduje – koniec świata odwołany, a całą Apokalipsę diabli wezmą.
Jednym słowem, Antichrist go Home!


Komentarze
Pokaż komentarze