...., ile wiedzą o własnych przewodnikach stada, bardziej "rozwinięte " ludy Zachodu. Gdybyśmy słyszeli i widzieli wszystko to, z czym oni tam mają przyjemność. Bo u nas, proszę Państwa , posusz i niedostatek. I na bank nie pożądamy hagiografii tego i owego, choćby był nawet Janem Vincentem R. , czy innym Kupą W.
Bo trzebujemy jak kania opadów atmosferycznych, rzetelnej wiedzy o naszej rodzimej elicie, czyli tfu, na psa urok, ELICIARNI. Każdy powinien wiedzieć, jeśli ciekaw, kto tu rządzi, z jakich kompleksów, domów, urazów, nieudanych miłości, nieudaczności rówieśniczej i problemów ze zdrowiem, pojawiłi się między nami - wybrańcy Narodu. Czyli ONI. Czyli - nie my, ponieważ Oni nigdy nie będą nami; przecież kiedyś przestali. Więc nie chodzi o biografie ? Nie chodzi. Rzecz jest w braku analiz , dogłębnych, pisanych z potrzeb naukowej dociekliwości, chociaż być może, z różnych punktów widzenia.
Nie są opisani nasi wybrańcy w kategoriach socjologii, psychologii, psycholingwistyki, etyki, kultury , głębiej - etnologii i co najważniejsze - z punktu widzenia edukacji, bo o to tu bardzo serdecznie nie zadbano. Ergo - własnie dlatego tak mamy, jak mamy. Jeśli ktoś maturę i wyższe studia kończył w trybie przyspieszonym , na tajnych kompletach, w epoce schyłkowego socjalizmu / wczesnej III RP, to wiele daje i wyjaśnia, prawda ?
W to wszystko, wpisuje się jakoś CHAMOWO publicysty RAZ-a, z jego nieoryginalną lecz trafną uwagą, iż bardzo, a nawet bardziej, wielu z nas wstydzi się swoich rustykalnych korzeni. Wioszczyny, skąd nasz ród, zapyziałego miasteczka, dokąd trafili zwycięsko zdobywcy - z innej wsi i ograbiwszy wszystko, co popadło, w konkurencji z Sowietami, budowali przyszłość i fortunę swoją i swojej progenitury, czyli w jakimś wymiarze, także tych, którzy są teraz u żłobu i tych, którzy użłobionymi, manipulują z katakumb rzeczywistej władzy.
Ponieważ ludzie, jak to ludzie to ludzie : nie tylko emancypują się ze środowisk, skąd ich ród, ale i alienują. W obcych. Co zatem idzie - niekoniecznie swoich. Z resztą, czyż chamstwo, podobnie jak kapitał, nie zna granic , ni kordonów ?


Komentarze
Pokaż komentarze (10)