O , kraju mój, czyim stoisz rządem ?! Wraz z liści jesiennym opadem, mnożą się nam hipotezy i podejrzenia. Że o domniemaniach nie wspomnę; pełno ich dziś nawet w każdym zakątku tego Salonu.
Pojawiło się zatem objawienie, wg. którego, wszystko co do tej pory spotkało Donalda i jego drużynę, te taśmy serafińskie, grandy marcińsko-plichcińskie oraz wszystko , co ma jeszcze nastąpić, to zemsta. Zemsta i ostrzeżenie zarazem - układu, który trzęsie biznesem polityczno-finansowym z tylnych rzędów i półmroku, a który poczuł się zagrożony domniemaną ofensywą tuskową, czyli tym, o czym dużo się gada, a jeśli już coś robi, to robi Gowin. Sprawa wydaje się więc rozwojowa, niczym opowieść w odcinkach prawiąca, ile można było zbójecko nabroić w pięknym mieście Gdańsku.
Jeśli wszystko jest prawdą , nie fikcją na potrzeby bajań rozpolitykowanego towarzystwa, znaczy to, iż sprawiedliwie i słusznie jest potępiać te dogaduchy przy wódzie, dawno temu sprawione w Magdalence, których produktem finalnym jest III RP , albo jak komu lżej - PRL-bis.
RADIO takie jest ( RMF) i ono obwieściło, iż odkryło kolejną szopkę ambergoldzianą. Firma / firmy onego Marcina, mogła /y/ sobie spokojnie rzepkę skrobać latami , nie niepokojona przez skarbówkę, mogła nie składać zeznań podatkowych i nie dokonywać fiskalnych rozliczeń, bo jej legalnie nie było. A nie było jej w systemie POLTAX, na którym operuje fiskus. Zaś nieobecność w systemie tłumaczona jest tym, że pewna pani urzędniczka skarbowa w pięknym mieście Gdańsku, ZAPOMNIAŁA przedsiębiorstwa pana Marcina , najnormalniej w świecie, wpisać.
Wot tak, kammeraden and towariszczi.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)