Na planecie żyje 25 tys. diabłów tasmańskich, stworzeń na granicy przepadku i jeden Bronisław K., żyjący na granicy przypadku. Ten ostatni ( nie mylić z diabłem tasmańskim ), spotkawszy w tych godzinach niejakiego Baracka O. , w drodze do kibla w biurowcu ONZ, obwieścił-był Światu, Polsce i okolicznym gminom, iż rzeczony Barack O. o zniesieniu wiz Polakom, przemyśliwał będzie. W kiblu , najmniej. Dobry pan ,ten Barack ,"najjaśniejszy" w całym obozie wolnego świata. Jednak Polonusy z Chicago ( jest taka pigmeyska wioska w USA ), oświadczyli, że radzi są tradycyjnie na Baracka nie głosować i już.
Zainteresowanych odsyłam do pięknego portaliku progressforpoland.
Co się zaś tyczy kolejnych problemów z diabłem tasmańskim, stworzeniem miłym sympatycznym, aliści bardzo podle brzmiacym, to uważam RZE, jako obserwator i publicysta niezależny - z łaski tego Salonu, iż pani Ewa Kopacz nie powinna być marszałkiem naszego Churału, bo to może ją zawlec wprost na stolec prezydencki ( prezydent obecny udziela się z bronią ), więc im bliżej będzie miała do tej godności, tym " wiarygodniej " będą brzmiały jej zeznania na okoliczność udziału w ewentualnych oględzinach.
Ewa Kopacz powinna skorzystać z okazji i powrócić do praktyki lekarza rodzinnego , martwiąc się i frustrując wypisywaniem nieczytelnych gramot dla pigularzy. Które to, recepturalne poglądy, miała niewątpliwą przyjemność, sama doprowadzić do skutku. I amoku.


Komentarze
Pokaż komentarze (20)