Podobno od przedwojnia wiadomo, na czym Warszawa stoi i czego się po tym podglebiu spodziewać. Aby w sposób bezkolizyjny i bez kłód pod nogami, budować metro, trzeba było odsunąć Wisłę bardziej na wchód, bo na zachodzie wód płynących nie dość ,że dość, to jeszcze do cholery.
Z jakąś taką nieśmiałością, chciałem zapytać Kol/ Kol . bywałych w świecie i okolicach, czemu mianowicie, nie podjęto trudu budowy napowietrznej kolei magnetycznej, co pewnie zredukowałoby koszta o połowę, a STOLYCY nadało wymiar i sznyt światowy, jak w Burkinie Faso ?



Komentarze
Pokaż komentarze (38)