Z artykułu dowiesz się:
- Co dziesiąty samochód w Polsce może mieć zmanipulowany przebieg
- Średnia skala cofnięcia licznika wynosi niemal 70 tys. km
- Kupujący ryzykują stratę nawet 30 tys. zł na jednym aucie
- Największe ryzyko dotyczy starszych samochodów z importu
Przebieg jest jednym z najważniejszych czynników wpływających na wartość samochodu przy odsprzedaży i może przekładać się na realne straty finansowe dla kupujących – w skrajnych przypadkach nawet 30 tys. zł na jednym aucie.
Według danych Carly 12 proc. aut w Polsce ma manipulowany przebieg. To więcej niż jeden na dziesięć pojazdów. Średnia skala manipulacji wynosi 69 872 km. Nie jest to kosmetyczna korekta, lecz zmiana, która może istotnie wpływać na wartość samochodu, ocenę jego stanu technicznego i decyzję zakupową. Dla porównania, w Niemczech odsetek przypadków manipulacji przebiegu wynosi 10 proc.
Cofnięte liczniki nadal plagą rynku aut używanych
Polski rynek aut używanych, oparty w dużej mierze na imporcie pojazdów, pozostaje szczególnie podatny na manipulacje przebiegu. Istotną rolę odgrywa wysoki udział samochodów sprowadzanych z Niemiec, Belgii i Holandii, a także duża liczba starszych pojazdów, w przypadku których ryzyko ingerencji w licznik jest większe.
Problem pogłębia asymetria informacji między sprzedającym a kupującym. Osoba kupująca samochód często podejmuje decyzję na podstawie deklaracji sprzedawcy, dokumentów, oględzin i ogólnego wrażenia, bez realnego dostępu do danych zapisanych w pojeździe.
Cofnięty przebieg działa jak fałszywy argument sprzedażowy – obniża deklarowany poziom zużycia samochodu, a tym samym sztucznie podnosi jego wartość rynkową. Kupujący płaci więc nie za rzeczywisty stan pojazdu, lecz za obraz auta mniej zużytego, niż jest w rzeczywistości. Dlatego różnica między ceną ofertową a realną wartością pojazdu może sięgać kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Analizy pokazują, że typowa strata kupującego mieści się w przedziale od 14 tys. zł do 21 tys. zł, a w przypadku droższych modeli może wynosić nawet 30 tys. zł.
Kupujący mogą przepłacić nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych
Im większa skala manipulacji i wyższa wartość samochodu, tym bardziej odczuwalne są konsekwencje finansowe dla kupującego. Manipulacja przebiegiem może oznaczać nie tylko przepłacenie za pojazd, ale także większe ryzyko awarii, kosztownych napraw oraz trudności przy późniejszej odsprzedaży auta.
Zaniżony przebieg zaburza ocenę realnego zużycia samochodu, wpływa na decyzje serwisowe i może opóźniać naprawy, które przy faktycznym stanie pojazdu powinny zostać wykonane wcześniej. W praktyce można kupić auto, które wygląda atrakcyjnie w ogłoszeniu, ale wymaga znacznie większych nakładów finansowych, niż wynikałoby to z deklaracji sprzedającego.
– Większość kupujących samochód nie dysponuje taką wiedzą jak mechanik, co utrudnia wykrycie ukrytych usterek lub potencjalnych oszustw. Możliwość sprawdzenia kluczowych danych pojazdu pomaga zweryfikować jego stan i podejmować bardziej świadome decyzje. Jednocześnie potwierdzony przebieg jest korzyścią także dla uczciwych sprzedających – zwiększa wiarygodność ogłoszenia i sprawia, że transparentność staje się realną przewagą konkurencyjną – wyjaśnia Weronika Chrobrowska, Country Manager Carly w Polsce.
Dokładne sprawdzanie historii pojazdu to podstawa
Cofnięcie licznika kilometrów to szybka operacja, która jest trudna do wykrycia dla kupującego. Celowa zmiana stanu licznika w celu podwyższenia wartości rynkowej samochodu stanowi oszustwo. Dlatego przed zakupem samochodu kluczowe jest zweryfikowanie rzeczywistego przebiegu, aby mieć pewność co do historii pojazdu i adekwatności jego ceny.
Rynek aut używanych opiera się na zaufaniu, ale coraz częściej wymaga ono potwierdzenia w danych. Sprawdzenie samochodu przed zakupem oraz świadome podejmowanie decyzji stają się szczególnie istotne w sytuacji, gdy skala manipulacji przebiegu pozostaje tak wysoka. Dane zapisane w samochodzie pomagają ograniczyć ryzyko finansowe i lepiej ocenić, czy cena pojazdu odpowiada jego rzeczywistej historii.
Fot. East News/zdj. ilustracyjne
Tomasz Wypych




Komentarze
Pokaż komentarze (1)