Wszak wszystko to czyni się w imię miłości bliżniego ! Bliżniego, o którego życie, zdrowie, urodę, bezpieczeństwo, komfort i dobre samopoczucie oraz pogodę ducha , nieustannie zabiegać trzeba.
Po to są i temu służą legiony fotoradarów, a że legii nigdy dość...
Jeżeli więc przy okazji coś z grosza wpadnie do wątłego budżetu państwa, do niewydolnego budżetu gminy ; cóż jest do jasnej cholery, w tym złego , nagannego, amoralnego ? No, sam powiedz.
Tak , miłość dalece nieodwzajemniona i nie rozumiana, kosztować musi, a jak mus, to i nie ma przebacz. W końcu barany po to są, aby je strzyc.
Ps : W ramach wspomnianego zmasowania, zastosowaniem fotoradarów w przyrodzie, zajmują się : policja ( chociaż już nieco odpuściła ), straże gminne i takie tam, straż graniczna, celnictwo celnie wycelowane, żandarmy wojskowe, ITD ( na razie dostaną 300 szt, docelowo dociągną do 400 ) i nie jestem pewien, kto jeszcze. W kolejce są kominiarze i kanalarze ekstremalni - nie mylić z kanaliami, tak ?
Miłej, atrakcyjnej, dwudniowej wyprawy z Sopotu do Warszawy. W tę jedną stronę.
PSTRYK !



Komentarze
Pokaż komentarze (8)