SERWIS21 EXPRESS SERWIS21 EXPRESS
33
BLOG

PRZED PAŁACEM PREZYDENCKIM

SERWIS21 EXPRESS SERWIS21 EXPRESS Polityka Obserwuj notkę 6

Dzień po nieudanej próbie przeniesienia krzyża smoleńskiego (nazwa umowna), przed pałacem prezydenta nadal zbierają się ludzie. Władza się jednak obwarowała, postawiono bardzo wysokie barierki, za którymi jest kilku pilnujących borowców (przynajmniej wydaje się, iż do tej formacji należą ci funkcjonariusze). A ludzie: jedni modlą się, śpiewają pieśni, zbierają podpisy pod petycją o pozostawienie krzyża, inni dyskutują. Faktycznie przychodzą ludzie o różnych poglądach, niektórzy pogadać, inni wyrzucić z siebie własne lęki. Padają stwierdzenia sensowne i absurdalne. W rozmowach słychać tematy różne: o krzyżu i zachowaniu obrońców/policji w dniu 3 sierpniu, o roli mediów, o manipulacjach medialnych (słyszałem nawet w tym kontekście wymiany zdań ws. świńskiej grypy), katastrofie smoleńskiej. Dziwi mnie pewność zarówno jednych jak i drugich.

Słyszałem gdy jedna osób (być może prowokator, a być może zwykły przechodzień) twierdziła, że to był zwykły wypadek samolotu, on to wie bo 37 lat spędził w powietrzu (nie wyjaśnił co prawda jako kto?). Wie, chociaż nie ma dostępu do akt materiału dowodowego, nie dokonał analizy wraku samolotu (nawet nie ma wszystkich szczątków), wie że kontrolerzy podawali prawidłowe komendy i informacje (chociaż jeden z kontrolerów przyznał w wywiadach że podawali złe informacje polskiemu samolotowi), wie że komendy były właściwe (chociaż stenogram z czarnej skrzynki wskazuje że piloci byli przeświadczeni, iż są na właściwym torze i wysokości, bo tak ich naprowadzała wieża smoleńska. Ale dany pan wiedział winni piloci i przełożeni (czytaj Kaczyński). Oczywiście był kontrowany przez innych uczestników, ale zastanawia po co dana osoba przyszła i próbowała wbrew oczywistym informacjom wysuwać tak bzdurne twierdzenia. Czy liczyła, że kogoś przekona, sądzę że nie, a może chodziło o wywołanie awantury, a może tak jest już zindoktrynowana, że nie jest w stanie samodzielnie myśleć. Dla kontrastu słyszałem również i osobę wypowiadającą twierdzenie, że były 2 samoloty (w smoleńsku pokazano aranżację, a prawdziwy samolot i wszystkich na pokładzie jeszcze w Polsce zabrano, a następnie jak rozumiem zlikwidowano). Jedni i drudzy wiedzą, pierwsi sugerują winę pilotów i prezydenckie naciski (których nie udowodniono), a drudzy - gigantyczno operację spiskowo-medialną. Ja nie wiem czy był zamach, sprowokana katastrofa (można domniemywać na podstawie poszlak), a jeśli był to zamach czy to było dzieło Rosjan, naszych służb.

W sumie były to rozmowy, które do niczego nie prowadzą, ale przynajmniej jest tłum, jest raźniej, a ewentualne działanie służb porządkowych w tej sytuacji jest utrudnione. Po ponad godzinie pod Krzyżem przed pałacem prezydenckim, oddaliłem się i wróciłem do domu. Minął kolejny dzień, Krzyż Smoleński stoi, władza się odgrodziła od społeczeństwa, ludzie nadal się zbierają, dyskutują i oczekują.

Premier w telewizji zapowiedział możliwość rozwiązań siłowych. Niczego to jednak nie rozwiąże, będą większe emocje, przepychanki, być może starcia i ranni ... Miejmy nadzieję, że rząd spełni tą obietnicę tak jak wszystkie dotychczasowe, czyli wcale.

(relacja świadka)

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka