Wojtas Wojtas
35
BLOG

Mój wybór 2007...

Wojtas Wojtas Polityka Obserwuj notkę 3

Nie ukrywam - zagłosuję na PiS...

Ale dlaczego? Raczej nie dlatego, że nie lubię PO. PO to nawet trochę lubię (choć niestety za błędy wypunktowuję), tylko że niestety PO PiS-u nie cierpi. I to uznaję za największą głupotę Platformy.

Otóż dlatego, że PO musi mieć bicz nad sobą. Jeśli Platforma wygra - to będzie szalała, zacznie się wymądrzać, aż w końcu zrobi PO-LiD i d. zbita. Żadnych reform nie zrealizuje, a stanie się anty-PiS-em. Zrobi masę komisji śledczych, powrzuca do więzienia kogo nie trzeba i tyle. Zlikwiduje CBA i IPN. Będzie to "nocna zmiana" z dużo groźniejszymi konsekwencjami. Bo na pewno PiS jest bardziej potrzebny od LiD-u, SO czy LPR. Gdybym mógł likwidować jakieś partie, to od PiS-u bym na pewno nie zaczął.

Jeśli PO przegra, to dobrze. Może wreszcie się zmieni kierownictwo tej partii. Jeśli się nie zmieni - to może kogoś Jan Rokita powyciąga. Poza tym na pewno Jarosław Kaczyński zacznie budować swój gabinet i być może wprowadzi Rokitę do rządu. Ale jeśli koalicja PO-LiD będzie miała nadal zbyt dużo posłów - to bardzo źle.

Najlepszym wynikiem dla PiS-u będzie więcej niż 184 mandatów. To z pewnością zdyscyplinuje PO (i z dużym prawdopodobieństwem doprowadzi do wielkich przemian). Poza tym "siła ssąca" PiS-u będzie bardzo wielka. Rokita będzie zapewne w rządzie (a może będzie kandydatem na premiera?). Na 100% nie zlikwiduje się CBA ani IPN. Co groźniejszych ustaw PO-LiD nie wprowadzi.

Co jest potrzebne do takiego wyniku? Ano najlepiej - trzy partie w sejmie - PiS, PO i LiD. I oczywiście jakaś kilkuprocentowa przewaga PiS-u. Tyle, że to bardzo mało prawdopodobne.

Jeśli wejdzie jakaś jeszcze partia (stawiam raczej na PSL), no to cóż, PiS musi mieć z 35% głosów. Może nawet 40%. Będzie dosyć ciężko, ale powinno się udać.

Jeśli będzie w sejmie 5 partii - to będzie tragedia. I nawet, jeśli niektórzy myślą o jakiejś "zdolności koalicyjnej" LPR-u, to wolałbym wynik 4% i jakieś częściowe marnowanie głosu, niż powyżej 5%. Pewnie, że trochę PiS-owi może spaść (ale to i tak byłby elektorat, który nie zagłosowałby na PiS - bo przy LPR-ze został tylko ten najbardziej trzymający się Giertycha elektorat, a przy UPR - ci, co są działaczami UPR, PR zaś ma małe znaczenie; o przeciwieństwach nie wspomnę). Giertych za żadne skarby nie pozwoli na normalną koalicję. Prędzej już może się zachować jak anty-PiS, nie cofnie się przed niczym. Zwłaszcza, gdy się wyjaśni ta sprawa ekspertyzy dot. WBR.

Nie daj Boże, żeby się dostała Samoobrona. Nie daj Boże. Mam ich już dosyć.

Wojtas
O mnie Wojtas

prawicowiec

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka