Wojtas Wojtas
166
BLOG

moja ocena debaty...

Wojtas Wojtas Polityka Obserwuj notkę 9

z punktu widzenia samego debatowania - mało merytoryczna niestety. Szczególnie Monika Olejnik była przygotowana tylko na jeden temat, a nie zadawała pytań bardziej ogólnych. Mieszało jej się strasznie. Pan Skowroński - trochę zbyt proste te pytania, może za łatwe dla Kaczyńskiego (takie trochę dołujące PO)... Pani Wrześniewska-Zygier - słabo ją znałem, nie była zła. Tak pośrodku Skowrońskiego i Olejnik. Olejnik i Wrześniewska niestety za dużo mówiły od siebie, co przycinało te wypowiedzi obydwu kandydatów.

Kaczyński nie zdołał przekonać wyborców PO do swojego programu gospodarczego, nic nie wyjaśnił co do metod, którymi PiS się posługuje w budowie IV RP, nawet nie wyjaśnił czemu popełniał błędy w polityce zagranicznej. Oczywiście może to i dobrze (i pomysł Wojtusia Wierzejskiego o wspieraniu lewej nogi jest po tej debacie śmieszny) bo nie straciła prawica, ale on sam nic na tym nie zyskał.

Patrząc powierzchownie - Kaczyński dużo spokojniejszy, stawiający ostre i zdecydowane ale dosyć dobrze przekonujące riposty. Mówiący ostro, ale spokojnie (czasem nawet liznął trochę erudycji jak mówił o Koperniku); w odróżnieniu od strasznie zdenerwowanego ale próbującego pacyfikować Kwaśniewskiego... Oj... Kaczyński bardzo dużo na tym zyskał... 

Kaczyński strzelał liczbami, Kwaśniewski strzelał faktami historycznymi. Liczby przekonywały i fakty przekonywały. Kwaśniewski na te liczby bardzo słabo odpowiadał. Kaczyński próbował choć liznąć te fakty, i całkiem nieźle wybrnął (np. z porównaniem Estonii do Polski - choć ekonomiści salonowi mogą być innego zdania; a potem mówiąc o Słowacji Mecziara w NATO).

Co może dać sama debata z punktu widzenia marketingu politycznego...

Kaczyński przejmie ten elektorat IV RP, który zapomni o PO, zobaczy, że LiD chce powrotu do III RP itd, zapomni o metodach, a przypomni pryncypia. Nie jest to niestety zbyt duża część elektoratu PO.

Kwaśniewski mógłby przejąć więcej elektoratu PO, bowiem część tego elektoratu pragnie tylko spokoju, żadnych zmian w polityce państwowej, a ma nadzieję, że LiD nie będzie tak socjalny jak ma to na sztandarach... ale nie wiem, czy PO-wcy będą przekonani, że LiD pomoże im zreformować gospodarkę... Także też zbyt dużo nie przejmie.

Twardy elektorat PO (może nawet 90%) nie zostanie przekonany ani przez 1 ani przez 2 stronę.

Elektorat, który się waha między PO a PiS przejdzie na PiS. Ten który się waha między PO a LiD przejdzie na LiD. Niestety Tusk nie wykorzystał szansy, ale może ją jeszcze mieć.

Elektorat, który nie bardzo zwraca uwagę na merytoryczne sprawy, a bardziej na emocje i na zdolność przekonywania kandydatów - zagłosuje w dużym stopniu na PiS.  Ale tu też Tusk może swoje szanse wykorzystać.

Kto wygrał debatę - Kaczyński, ale Tusk nie powiedział swojego ostatniego słowa. 

Wojtas
O mnie Wojtas

prawicowiec

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka