Wojtas Wojtas
43
BLOG

Wypadki na drogach według Tuska

Wojtas Wojtas Polityka Obserwuj notkę 3
Pierwsze pytanie – o co temu Tuskowi chodzi? O ilość wypadków od stycznia czy od października 2005? Bo ja już nie wiem. Może i od początku roku było 14 tys, ale od wyborów 11. A PiS nie odpowiada za to, co się nie zdarzyło za ich rządów.

Druga sprawa – to jest rozmydlanie. PiS mówi o bezpieczeństwie w sensie walki z przestępczością, teraz PO chce zamieszać. Może PO powinno mówić że i jedno i drugie jest ważne, wtedy byłbym usatysfakcjonowany.

 Ale w ogóle jakie są przyczyny wypadków?
  1. Pijani kierowcy
  2. Nadmierna prędkość w ogóle (nawet na dobrej drodze nie można jechać jak wariat).
  3. Niedostosowanie prędkości do warunków jazdy (gołoledź, mgła, deszcz). Tu też wariaci na te warunki nie zwracają uwagi.
 Potem dopiero są przyczyny ściśle związane z rządem
  1. Źle pracujący „drogowcy” (rola gł. samorządu, ale rządu też).
  2. Niewybudowanie dobrych dróg krajowych i autostrad.(tu oczywiście wiadomo – nie każdą drogę trzeba czy się w ogóle uda poszerzyć w autostradę; nie zawsze się da krętą drogę „wyprostować” itd. itp. więc i tak wpływ rządu nie jest zbyt duży)
 Dlatego też PO walczy z wypadkami i rozdmuchuje ten problem mówiąc o drugorzędnej przyczynie nie biorąc pod uwagę najważniejszego. Prawdą jest też, że to drugi taki wybryk po wizycie HGW w hospicjum.

A rząd tak w ogóle rzeczywiście walczy z najważniejszymi przyczynami. Na pierwszy punkt ma sądy 24-godzinne i konfiskatę samochodu; na drugi – nie ma chyba innego sposobu jak fotoradary. O niezapinaniu pasów jako przyczynie wielkiego procenta ofiar też trzeba ludziom przypominać tak przy okazji – albo jesteśmy z UPR i chcemy wolności i nam wisi to, że jest więcej ofiar wypadków (Korwin mówi tak darwinowsko – jednego wariata mniej), albo jesteśmy z PO i chcemy mniej ofiar wypadków drogowych i wtedy się nie ślinimy do UPR jednocześnie atakując PiS, bo taka hipokryzja raczej PO dobrze nie wychodzi.

Jeszcze inny argument Tuska jest taki – wypadków jest więcej, bo jest więcej samochodów a rząd nie buduje dróg. Tu oczywiście statystyka jest nieubłagana. Zawsze wypadków będzie więcej z samej przyczyny że jest więcej samochodów (więcej wariatów, więcej szybkich samochodów, więcej pijaków); a rola rozbudowy dróg będzie i tak mała.

Wojtas
O mnie Wojtas

prawicowiec

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka