Wojtas Wojtas
28
BLOG

Jedyna obietnica wyborcza?

Wojtas Wojtas Polityka Obserwuj notkę 0
Przez ostatnie parę dni nie miałem za bardzo ochoty na pisanie. Coś jednak mnie zdziwiło - OK, obietnicą wyborczą była II Irlandia, obietnicą były rządy fachowców, był podatek liniowy no i JOW-y itd. Ale czy obietnicą wyborczą może być odsunięcie jakiejś partii od władzy? To się ostatnio nam wmawia na forach - że młodym ludziom było dość PiS-u, że potrzebowali normalności itd. I to im za cztery lata wystarczy by znowu postawić krzyżyk przy PO.

Pomyślmy trochę głębiej.

Co jest normą dla młodych ludzi w Polsce - ano to, co jest teraz w normalnym kraju. I to, co w mediach się przekazuje. Młodzi ludzie nie myślą o tym, co w tej normie może być złe.

Co jest normą dla młodych ludzi wyjeżdżających na Zachód? - to co jest na Zachodzie, albo przynajmniej to, co mówią na Zachodzie. A Zachód nie patrzy na Polskę jako na coś normalnego. Źródłem wiedzy Zachodu o Polsce są koledzy z Polski, i tak się składa, że prawie zawsze z jednej opcji ideowej.

I w nie ma jak widać różnicy w mediach między sytuacją w Polsce i na Zachodzie.

Z tym, że wcale nie wiadomo, czy Zachód jest normalny.

Jak wiadomo w polityce nie jest łatwo zbyt wiele przewidzieć. Czy rządy PO będą normalne? Zapewne PO będzie się starała taką być. Media jej w tym dopomogą. Zapewne PiS będzie próbował walczyć. Oczywiście jeśli Kaczyński pójdzie po rozum do głowy, to na pewno nie zakłóci sam tej normalności, tylko postara się, by się to samo ujawniło, co jest nienormalne w PO. Wizerunek jest zły - „nienormalność to PiS" to jest chyba najprostsze hasło propagandowe. Jeśli jednak PiS będzie się starało być zbyt poprawne, to może się okazać nijakie i mało widoczne. A i tak nikt nie wyrzuci z głowy tej nienormalności.

Co może się stać za 4 lata - młodzi osiągnęli normalność. Czy jednak będzie aż tak normalnie? Nie posuniemy się za bardzo do przodu, dalej będziemy musieli gonić Zachód, a nawet inne kraje środkowowschodniej Europy się od nas oddalą.

Znowu młodzi mogą potrzebować czegoś innego, bo normalność im nie wystarczy. Czy to będzie PiS czy LiD - oto jest pytanie!

LiD wydaje się właśnie partią takiej normalności. Długofalowo jest on największym zagrożeniem. LiD się nie musi zmienić. IMHO aby LiD straciło swoją pozycję, musi dojść do dużego przetasowania w sferze medialnej. PiS może najwyżej się nie wychylać, próbować ukryć Gosiewskiego, Kuchcińskiego i Putrę (chociaż co oni takiego zrobili? No nic, normalni politycy, żadnej głupoty nie zrobili. Ale cóż - zawsze ci z drobnymi mankamentami będą uznawani za tych najgorszych w najmniej lubianej grupie - dorzynanie watahy zaczyna się od najsłabszych). A i tak to wiele nie da. Modulacja głosu Kaczyńskiego, nawet ślub - nic nie da. Tyle się nałożyło pokładów nienawiści bez powodu!

Cóż jednak zrobić - nic nam nie da lament. Trzeba chyba zapomnieć.

Cóż jeszcze - nadal pozostają młodzi ludzie. Muszą być przyciągnięci ci najbardziej silni psychicznie, z największą charyzmą. Może Rybitzky coś takiego zacznie. Ale też PiS musi się zmienić - Kaczyński z honorową i realną władzą, ale oczywiście podejmujący decyzje po wysłuchaniu i zrozumieniu innych ludzi. Realnie patrząc - do tego niezmiernie ważna jest wierność PiS-owców i zaufanie Kaczyńskiego. Zburzono nam jedną partię - trzeba zrobić następną, by inni populiści nie przyszli.

Co jeszcze - nowoczesność przede wszystkim. I w sensie wizji prawicowości - bardziej otwarta na kolibrów. I ogólnie - rozinternetyzowanie, rozinformatyzowanie. 

Najlepiej niech PiS się postara o to, by jej już nie etykietowano nienormalnością. To powinno wystarczyć, na dobry początek.

Wojtas
O mnie Wojtas

prawicowiec

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka