Żółć się wylewa. Co nam zostaje - niszowe TV Puls (i tak już jest próba zniszczenia ze strony innych mediów prywatnych), no i TV Trwam (ja nic do niego nie mam, ale laicy też muszą mieć normalną TV).
A w sumie to nawet wszystko było OK - i ten film na 100 dni rządu - lepszy od „Matrixa”. I te wystąpienie Hoffmana - nic nie mówił o Matrixie, choć powtórzył to co mówił wczoraj. Ludzie zapomną o szczegółach i zajmą się tym, co mówił. I nawet ten młody PiS-owiec. I Kaczyński - ostro, charyzmatycznie. „Koncesjonowany” to on raczej nie powinien być, wbrew podszeptom dziennikarzy.
Co w tej sytuacji zrobić?
Dziennikarze nie mają racji, Kaczyński taki jaki jest, niech taki zostanie. Ma rację wszędzie, kiedy mówi. Mówi ostro - bo trzeba mówić ostro, bo PO jest gorsze od SLD, bo jak tak dalej będzie to będą drugie Węgry.
Inaczej, gdyby nic nie mówił - to milczenie oznaczałoby zgodę. Łagodne słówka też oznaczałyby zgodę na tę tragedię, która się może wydarzyć.
Podobnie inni.
Niech tylko znajdą wreszcie jakiegoś Ciesiołkiewicza na gwałt. Mają spaczony wizerunek. Dzięki WSI-akom, nikomu innemu. Ale i w tej sytuacji muszą sobie poradzić. Kaczyński musi się przyzwyczaić do informatyki. Jest inteligentnym człowiekiem, komputer nie może być mu obcy. Obce języki też.
Teren - wielu Gosiewskich. A tak naprawdę to szukanie ludzi już sprawdzonych (ale nie cwaniaczków) i niewykorzystanych. Nie liczmy na nagłą odmianę polskiego społeczeństwa, które jest straszliwie bierne. Obym się mylił, ale Emisariusz IV RP nie ma racji.
Kto ma występować w mediach - nie Kuchciński, Putra i Gosiewski, przynajmniej na razie. Z powodów oczywistych, choć są dobrymi politykami, i nie należą bynajmniej do niewykształconych. Dobry jest Paweł Kowal (pozdrawiam). Ale też znowu za słaby. Ktoś ostry, ale mówiący mantrą jak Chlebowski (tyle że Chlebowski wierutnie kłamie), byłby lepszy. Bo tu trzeba umieć występować w strasznie nieprzychylnych dla siebie mediach.
Bo jeśli tak dalej pójdzie - to tylko obuchem w głowę - czytaj rozwiązanie węgierskie. Tragedia w gospodarce, widoczna jawnie mimo mediów przewyższających o lata świetlne media z pierwszych, najlepszych, gierkowskich lat.
A i to niewiele pomoże - bo spadnie tylko frekwencja!
PS. Przepraszam, lata mi się z dniami pomyliły. Cóż za czeski błąd!


Komentarze
Pokaż komentarze (10)