5 obserwujących
54 notki
32k odsłony
413 odsłon

Cud czy mistyfikacja? Wyjaśniam jedną z największych historycznych zagadek

Wykop Skomentuj1

...

image

.

http://www.marek-sikorski-autor.blog.pl

.

  Jedną z największych sensacji w dziejach Śląska była tzw. cudowna obrona Wrocławia podczas najazdu Mongołów w 1241 roku. Jak głoszą historyczne źródła, modlący się na murach obleganego miasta bł. Czesław, dominikanin, sprowadził ogień z nieba, który przepędził najeźdźców. Zdarzenie to przez wiele poprzednich stuleci uważano za prawdziwe. Znane jest ono ze średniowiecznych źródeł, nowożytnej hagiografii i historiografii oraz wielu dzieł sztuki. Współcześnie traktuje się je jako legendę, mistyfikacje lub wydarzanie niemożliwe do weryfikacji.

*

http://www.eioba.pl/files/user65540/a253701/obraz2-66c1db7338af0381211d8b0610.jpg

Sikorski Marek, Błogosławiony Czesław. Patron Wrocławia, Nowa Ruda 1993

*


WYJAŚNIAM ZAGADKĘ HISTORYCZNĄ!

.

Wybrane moje publikacje na temat bł . Czesława, Mongołów i tzw. cudu z ogniem

Sikorski Marek, Błogosławiony Czesław. Patron Wrocławia, Nowa Ruda 1993;
ten sam, Kaplica błogosławionego Czesława we Wrocławiu, „W drodze”, nr 6, rok 1988;
ten sam,”Poszli jako psi oparzeni’.Tajemnica ognistego cudu,
“Zeszyty Muzeum Filumenistycznego” ,2, 2002;
ten sam, Studien zur Ikonographie der Grabkapelle des Seligen  Ceslaus in Breslau,
Archiv für schlesische Kirchengeschichte”, Band 47/48, 1990;
ten sam, Wrocławska Apokalipsa, „Wiadomości Kulturalne,” nr 12/13 , 1997;
ten sam, Globus igneus. Błogosławiony Czesław, Mongołowie i cud z ogniem,
Bystrzyca Kłodzka 2005.
...

http://www.eioba.pl/files/user65540/a253701/obraz1-593a3f162c4c1072503a174160.jpg

Marek Sikorski, Globus igneus. Błogosławiony Czesław, Mongołowie i cud z ogniem,
Bystrzyca Kłodzka 2005.

...


 

   

O co chodzi z tym ogniem nad Wrocławiem?

 

    W średniowieczu i w czasach nowożytnych opowieść o pojawieniu się tzw. cudownego ognia nad Wrocławiem traktowano bardzo poważnie aż do takiego stopnia, że w czasie zbierania materiałów do procesu beatyfikacyjnego zdarzenie to stało się jednym z najważniejszych składników wpływających na przeprowadzenie beatyfikacji, a także zostało oficjalnie uznane za prawdziwe przez ówczesny Urząd Apostolski Kościoła.

Dziś to zdarzenie traktuje się jako legendę, a nawet wytwór fantazji i mistyfikację. Niestety, ale tak też pisali o tym współcześnie: dominikanie, kościelni historycy oraz inni badacze i autorzy.

        Mimo że historia z cudem ognistym nie pasuje do racjonalnego współczesnego świata; jednak kryje ona w sobie pewne treści natury religijnej i politycznej, których ranga należała do najważniejszych problemów średniowiecznej i nowożytnej Europy, bowiem chodzi tu o tragedie i zagrożenie dla świata, jakim były najazdy mongolskie, a później dramat turecki. W tym kontekście należy odbierać powstanie legendy o cudzie z ogniem i w tym duchu interpretować jej trwanie od średniowiecza aż po czasy współczesne. Nie należy jej dyskwalifikować i nazywać legendą lub czynić ją przedmiotem bajecznych opowieści.

Kryje ona bowiem w sobie nie fakty, lecz pewne uniwersalne symbole epoki, w której istniało zagrożenie egzystencji Europy ze strony nie tylko Mongołów ,ale też potęgi tureckiej.

           Traktowanie historii o cudzie z ogniem jako zwykłej hagiograficznej legendy jest niedostrzeganiem wielowiekowej tradycji antypogańskiej w kulturze religijnej, wynikającej z idei obrony chrześcijańskiej Europy przed tragicznym w skutkach zagrożeniem, jakim był islam, Turcy i Tatarzy. Zaznaczyć trzeba, że w historiografii istniała pewna paralela między najazdami Mongołów w średniowieczu a zagrożeniem tureckim i tatarskim w czasach nowożytnych. Piekło i zniszczenia dokonane przez Mongołów w XIII wieku porównywano do zagrożenia tureckiego.

 

Co pisał kronikarz Jan Długosz o tym zdarzeniu z ogniem,
Czesławie i Mongołach?

 

   O Mongołach jako okropnych wyznawcach islamu pisał nasz dziejopis Jan Długosz: „Dzicz barbarzyńska, Tatarzy wyznający sprośne i bluźniercze nauki fałszywego Mahometa, nieprzyjaciele chrześcijan zarówno z czynów jak i z imienia...(Mongołowie tak naprawdę to przyjęli islam trochę później, a o tym nie wiedział Długosz, a nawet mylił ich z Tatarami, podobnie jak wielu innych historyków).

Dlatego też przeciwwagą a zarazem znakiem wiary w Opatrzność chroniącą chrześcijaństwo przed tym zagrożeniem miał stać się cud z ogniem dominikanina Czesława.  

   Z kultami świętych powiązane były, obok historii o męczeństwie i ascezie, zawsze opowieści o tajemniczych zjawiskach, nadzwyczajnych zdarzeniach oraz cudach. Niektóre z nich urosły do rangi szczególnych wydarzeń i stały się najważniejszą treścią kultu religijnego. Kiedyś uznawano je za prawdziwe zdarzenia dziś w większości są traktowane jako legendy. Z takim zjawiskiem spotykamy się w przypadku trwającego od XIII wieku kultu Czesława. Tym najważniejszym zdarzeniem z jego życia, dziś zwanym tylko legendą, była cudowna obrona Wrocławia podczas najazdu Mongołów w 1241 roku. Wtedy to dzięki wstawiennictwu Czesława, jak głosiły źródła historyczne, pojawiło się z nieba ogniste zjawisko, nazywane słupem ognistym lub kulami ognistymi, względnie, jak mówią inne źródła, jako jedna kula ognista z silnym, rażącym blaskiem. Niezwykłe zjawisko tak wystraszyło najeźdźców, że odstąpili od oblężenia Wrocławia. Przekazy o tym zdarzeniu i trwanie przez stulecia przekonania o jego prawdziwości wpłynęły znacząco na kult Czesława i stały się najważniejszym jego składnikiem. Czesława czczono jako wybawiciela od nieszczęścia, jakim był najazd Mongołów w 1241 roku. W dziełach sztuki poświęconych tej postaci, w różnych przedmiotach kultu jak relikwiarze, a przede wszystkim w programie ideowym kaplicy grobowej błogosławionego Czesława przy wrocławskim kościele dominikańskim oraz w różnych dokumentach źródłowych i literaturze hagiograficznej na pierwszym miejscu eksponowano tenże motyw cudownego zjawiska ognistego.

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale