24 obserwujących
299 notek
232k odsłony
3554 odsłony

Czy SN USA zatwierdzi republikę bananową?-widziane z USA

Wykop Skomentuj66

Do dnia 4 listopada 2020 roku myślałam, że wybory prezydenckie są ustawką, mającą na celu głównie trzymanie przez Trumpa jego elektoratu, który był I jest uzbrojony po zęby, z daleka od jakichkolwiek działań zbrojnych, które to by zaowocowały wojną domową. Wiem, że uzbrojeni zwolennicy Trumpa, to są zawodowi żołnierze bądź na emeryturze, bądź cywile przeszkoleni do walk ulicznych w głównych miastach USA.

Już wiemy dzisiaj, że dokonano gigantycznego oszustwa wyborczego na konto Bidena i Ameryka siedzi dzisiaj na beczce prochu. Aby wszystkim uświadomić skalę tego gigantycznego oszustwa wyborczego, o którym to tuż przed wyborami mówił Biden, kiedy myślał że jego nikt nie nagrywa, trzeba po kolei odnotować skalę oszustwa w szczególności w stanach wahadłowych.

Proponuję zacząć od Florydy, Ohio i Teksasu. W tych trzech stanach zwycięstwo Bidenowi miały zapewnić pieniądze Mike Bloomberga, który wydał na te trzy stany ponad 100 milionów dolarów swoich własnych pieniędzy. Wyniki jego wysiłków mających zmienić wyniki w tych stanach poznaliśmy ok godz. 20.00. czasu Chicago. Na Florydzie i w Ohio gdzie było łącznie 47 głosów elektorskich, pomimo iż było zliczonych ok. 90% głosów, ogłoszono zdecydowane zwycięstwo Trumpa.

Natomiast w Teksasie dość długo nieoczekiwanie, w tym zdecydowanie republikańskim stanie, prowadził Joe Biden. Trzeba również pamiętać, że w tym stanie rządzi klan Bushów, którzy zdecydowanie poparli Joe Bidena wraz z około 400 byłymi i obecnymi urzędnikami rządowymi i stanowymi. Z moich prywatnych informacji postanowiono juz od samego początku dosypywać głosy na Bidena. W rezultacie tego w dwóch komisjach wyborczych wykryto,że w wyborach uczestniczyło 125% wyborców uprawnionych do głosowania. Ponieważ Teksas słynie z bardzo surowych kar, dlatego od tego monentu czyli gdzieś około godziny 20.00 czasu teksańskiego, zaczęło się prowadzenie Trumpa. Po dwóch godzinach przy przeliczeniu około 77% oddnaych głosów ogłoszono zwycięstwo Trumpa, przy przewadze jak podawano do publicznej wiadomości ok. 6%.

Trzeba również wspomnieć, że Stany Michigan, Pensylwania, to ta sama strefa czasowa co Floryda i Ohio. Wisconsin i stan Illinois to ta sama strefa czasowa i w Illionois pomimo że w stanie Illinois mieszka około 2 razy więcej mieszkańców niż w Wisconsin, a jednak wyniki przy 75 procentach oddanych głosów, ogłoszono zwycięstwo Bidena. było to około 22.00.

Dokładnie w tym samym czasie w Wisconsin było przeliczonych około 65% głosów i Trump prowadził 6% głosów. I w tym samym czasie przestano liczyć głosy. Zaprzestano również liczenia głosów w kolejnych swing-states: Michigan gdzie w tym momencie Trump miał przewagę ponad 12% głosów, w Pensylwanii przewaga Trumpa w tym momencie wynosiła ponad 16% głosów nad Bidenem. Warto też dodać, że przewaga Trumpa nad Bidenem w tych trzech stanach z godziny na godzinę rosła. Tak było do dnia nastepnego ok godziny 1.30, kiedy znużona poszłam spać. Podobnie było w Georgii i Karolinie Północnej, gdzie Trump prowadził około 5% głosów.

Kiedy się obudziłam, to okazało się że Biden około 6.00 rano miał już przewagę w Wisconsin, Michigan i w Pensylwanii. W Wisconsin mogłam zrozumieć, że ponad 6% mogło zostać zniwelowanych przez głosy z Milwaukee i Madison, wyraźnie prodemokratycznych miast. Ale w Michigan i Pensylwanii gdzie Trump miał przewagę ponad 12% i 16% i że przewaga ta rosła z godziny na godzinę, wydawało mi się to niemożliwe.

Dzisiaj już wiemy, że w swing states, takich jak Michigan, Pensylwania, Georgia, Wisconsin, Arizona i Nevada, dokonano gigantycznego oszustwa wyborczego, Wewszystkich tych stanach frekwencja wynosiła ponad 90%, zaś rekord pobito w jednej kom isji wyborczej w Filadelfii, gdzie frekwencja wyborcza wyniosła aż 138%. Takich cudów nie było nawet za Stalina. Masowe głosy oczywiście za Bidenem, oddawali nawet zmarli przed 30 laty. Komisje wyborcze w których wygrał Biden notowały frekwencje powyżej 100% uprawnionych do głosowania. I działo się to wszystko w w swing-states. To się nazywa rozmach i nieprawdopodobna buta. Tak się dziwnie składa, że wszyscy wykryci do tej pory zmarli, głosowali wyłącznie na Bidena. Ani jeden umarlak nie oddał głosu na Trumpa. Czyżby ta nieprawdopodobna popularność Bidena wśród umarlaków, nie była jego wczesnym przywitaniem na tamtym świecie?

Wiadomo już jest, że w Pelsylwanii oddano w ciągu tych ośmiu godzin, aż 138 399 głosów na Bidena i ani jednego na Trumpa. Przy jego przewadze wynoszącej ponad 16%, systematycznie i proporcjonalnie rosnącej, jest to wbrew podstawom rachunku prawdopodobieństwa, by Trump nie dostał ani jednego głosu. I tak było w każdym z tych 7 swingujących stanów już stwierdzono setki, jeśli nie tysiące świadomych oszustw wyborczych.

Wykop Skomentuj66
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka