słowik słowik
55
BLOG

Dyskretny urok polskości

słowik słowik Rozmaitości Obserwuj notkę 0

Trudno uwierzyć, że minęły już dwa tygodnie od czasu jak w niewyjaśnionych okolicznościach spadł prezydencki samolot. Do dziś wielu ma w sercu uczucie pewnej pustki, straty i niepewności. Mówiąc poetycko, zza chmur jednak wychodzi słońce. Mam narastające uczucie, że jako Naród pięknie przeżyliśmy żałobę i że jako indywidualiści wychodzimy z niej przemienieni. Nie kryję, że kilkakrotnie, szczególnie w pierwszych dniach po katastrofie, naszło mnie pytanie DLACZEGO. Pytanie w rzeczywistości bardzo niemądre, naiwne i pozbawione głębszej treści. Od razu je odrzucałem, i zamiast łamać głowę zajmowałem się czymś lub uciekałem w modlitwę. Dziś WIEM, że robiłem dobrze. Utwierdza mnie w tym przekonaniu setki pięknych zdań wypowiedzianych przez wielu ludzi publicznie w tym czasie, przez polityków, publicystów, duchownych, przyjaciół poległych. W niecodzienny dla rzeczywistości Polski ad2010 sposób piękne i prawdziwe słowa przykryły frazesy. Nie sposób nie wspomnieć tu mowy pana Łopickiego, abMichalika czy pana Śniadka. To tylko niektórzy, co pięknem słów serca sprostali sytuacji i wzmogli jej sens. Dziś przeczytałem tekst przemówienia Jarosława Kaczyńskiego wygłoszonego nad trumną Janusza Kurtyki. Pozwolę sobie jego fragment przytoczyć:

'Drogi panie prezesie, dzieło stanowiące wkład do narodowej kultury i społecznej świadomości nie umiera wraz ze swym twórcą. Sens tej myśli zna najlepiej historyk pańskiej miary. W dniu, w którym żegnamy się z panem jest ona dla nas i pocieszeniem, i zobowiązaniem. Dziękujemy i pamiętamy, panie prezesie. Odpoczywaj w pokoju - napisał Kaczyński.'
 

Kilka zdań, ale zdań będących pięknym epitafium dla polskiego patryjoty. W formie osobowej, bezpośredniej. To ważne i adekwatne ponieważ te 13 ostatnich dni przede wszystkim pokazało nam na czym polega uznanie ludzkiej godności, danie o niej świadectwa oraz odkurzyło słowo 'patriotyzm' z gadzinowskiej otoczki zaściankowości w jaki to obrosło ono w ciągu ostatnich 20 lat. Ten czas mimo smutku i tęsknoty, uświadomił wielu, że są wartości i cele, które nigdy się nie dezakutualizują i stanowią podstawę tożsamości narodowej. Godność, prawda, kultura osobista, nonkonformizm, wreszcie patriotyzm i zwykłe codzienne dobro są cenniejsze od tymczasowej sławy i pieniędzy. Wszystkie powyższe cechy, które od pokoleń skladały się na definicję POLSKOŚCI odżyły i rozkwitły wraz ze śmiercią tych, którzy starali się zgodnie z nimi żyć. Co z tego, że Lech Kaczyński czy Janusz Kurtyka byli opluwani za życia. Dziś widzimy, ilu ludzi z różnych warstw społecznych odaje im szczery hołd. Te dwie postacie, ale też inni, cieszyli się każdym dniem życia nie bacząc na przeciwności i nie bojąc się osądu wykrzywionych w nienawiści mediów. Można powiedzieć, że zostali zniszczeni, ale nie pokonani. Świadomośc taka, oraz te wszystkie szczere dziś gesty i słowa ludzi dobrej woli są ogromną siłą, siłą co istotne bardzo nęcącą do obrania podobnegoo stylu życia. I to jest wielkim, niezniszczalnym zwycięstwem i owocem Katyńskiej katastrofy roku 2010.

słowik
O mnie słowik

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości