Z pokorą przyjmę ciosy od rzadzących żem oszołom, spiskowiec i agresor.
Wysłucham palikotowych politykow partii rządzącej i obrażę swoją inteligencję, godność i wrażliwość.
Zmuszę się do przejścia do porządku dziennego nad fałszywym obliczem premiera na PRowskim tle czterech biało czerwonych flag.
Zapomnę o tym, że 3 msc to za mało by ponad wszelką wątpliwość ustalić czas katastrofy.
Karnie przeczytam kopie kopii stenogramów przepisanych przez Rosjan z czarnych skrzynek i nic nie powiem na to że nie zgadzają się z relacjami pilotów samolotu który z Tupolewem utrzymywał kontakt.
Wyrzucę ze świadomości kłamstwa ws sekcji zwłok czy o prawnej niemożności prowadzenia śledztwa.
Przełknę jeśli czarno na białym okaże się, że to był zamach sąsiadów ze wschodu.
Przeboleję nieudolność i pozorne ruchy rządu i prokuratury w sytuacji pełnej świadomości wypadków.
Przezyję nawet wiadomość, to że nasza strona aktywnie skąpała się w piastowskiej krwii.
Nie mogę się jednak pogodzić z tym, że przez kilka dobrych tygodni na smoleńskiej polanie walały się szczątki polskich ciał - przedstawicieli naszego kraju. Wszelkie sfery mojej percepcji i poznania przekracza fakt znajdowania szczątków ludzi tak ważnych dla mojej Ojczyzny przez przygodnych ludzi i chowanie tych zwłok w leśnych grobach. Jak można tak upokorzyć Naród, by podsmoleńskie wiejskie dzieci znajdowały zęby i kości poległych, a w tym samym czasie premier 40mln kraju w 21wieku grał w przysłowiową piłkę? Oddajcie nam choć część naszego środowiska niezbędnego do egzystencji. Dajcie nam małe poletko, gdzie można żyć zgodnie z łacińskim porządkiem wartości i na miarę człowieka, niekoniecznie wybitnego, szlachetnego, czy silnie wrażliwego. Po prostu człowieka.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)