Trwa debata na sposobami uratowania strefy euro. Coraz bardziej popularnym pomysłem staje się idea „emisji euroobligacji” przez strefę euro. Mechanizm tychże papierów dłuznych polegałby na tym, iż państwa europejskie nawzajem gwarantowałyby swoje długi, dzięki czemu inwestorzy uznaliby te obligacje za bardzo bezpieczne, co przekładałoby się na niskie oprocentowanie. Emisja tych papierów prowadziła by automatycznego pokrywania długu państw które nie były by w stanie obsługiwać swoich długów.
O emisji euroobligacji pisze Pan Ignacy Mościcki „Do przetrwania strefy może być konieczne połączenie gwarancji kredytowych udzielonych przez kraje centrum krajom peryferyjnym ze zgodą na głębokie reformy strukturalne w krajach peryferyjnych.”. Wizja Europy która roztacza pan Mościcki jest wizją niezwykle przykrą. Istnieją bowiem przynajmniej dwa powody dla których trudno się z nia pogodzić.
Po pierwszezakłada dalszą utratę suwerenności gospodarczej przez państwa strefy euro. Pan Mościcki pokazuje że suwerenne panstwa nie są w stanie odpowiedzialnie kształtować swojej polityki ekonomiczne, a wobecx tego ich kompetencje należy przekazać do mitycznego centrum. Czy warto ratować steref euro za cene dalszej utraty suwerenności państw członkowskich. No to pdpowiadam „Nie warto”, zwłaszcza że pojawia się powód drugi.
Po drugie chce zapytać pana Mościciego (i innych federalistów) skąd przekoananie że „mityczne centrum” (Francja i Niemcy?) bedą w stanie podejmować bardziej racjonalne (bardziej odpowiedzialne) decyzje niż poszczególne państwa narodowe? Przykłądem mogą być USA gdzie scentralizowanie zarządzanie polityką fiansową i budzetowa nie zapobiegły kryzysowi. Dlaczego w Europie miałby być Inaczej.
Stawiam bowiem teze ze „mityczne centrum” Europy nie może sprawie prowadzić polityk finansowych z dwóch powodów:
a) Francja i Niemcy nie są w stanie przyjac roli bezstronnych sędziów całej strefy euro dlatego że są w stanie wyzbyć się partykularnych interesów;
b) Intersey poszczególny krajów strefy euro są na tyle różnorodne że jednolita polityka finansowa jest zwykle niemożliwia.


Komentarze
Pokaż komentarze