Będę w mniejszości i nie napisze o dzisiejszej rocznicy, ale o tym co może nas dotykać w roku 2012.
Wygląda na to, że zrzucimy się na niemieckie i francuskie banki. Na niedawnym szczycie UE powstał bowiem pomysł przekazania 200 mld euro od Europejskiego Banku Centralnego i państw Unii Europejskiej dla Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Zadaniem MFW będzie wsparcie krajów zagrożonych niewypłacalnością. Pojawiające się spekulacje mówią, że wartość udziału naszego kraju w pomocy dla strefy euro może wynieść nawet 10 mld euro, a środki będą pochodzić z rezerw walutowych Narodowego Banku Polski. Jakoby ma być to lokata Jale nie wydaje mi się abyśmy zobaczyli te miliardy z powrotem.
W dniu dzisiejszym wysokość tychże rezerw szacuje się na ok. 74 mld zł. Tymczasem euro kosztuje już tzn. przekroczyło już poziom 4,5zł o którym już na swoim blogu pisałem. W swoich poprzednich notatkach pisałem że polskie władze muszą troszczyć się o wzmocnienie złotego, aby utrzymać poziom zagranicznego zadłużenia na poziomie niezagrażającym stabilności finansów publicznych.
Od pewnego czasu na rynkach finansowych chodzi plotka o przygotowywanych działaniach mających na celu osłabienie złotego na koniec roku. Atak spekulacyjny o tyle będzie łatwiejszy, iż NBP będzie miał rezerwy, ( które służą interwencją na rynku walutowym) uszczuplane o 13,5%. Osłabieniu złotego będzie towarzyszył bez wątpienia wzrost CDS (papierów wartościowych określających ryzyko kredytowe państwa) a to z kolej wzrostowi cen obligacji. Scenariusz wydaje się prosty:
- rezerwy NBP do MFW – z MFW do banków francuskich i niemieckich – wzrost cen obligacji a co za tym idzie wzrost inflacji, (aby te obligacje wykupić) – te pieniądze na euro – i znów do banków francuskich i niemieckich.
Tak wiec banki zyskują dwa razy a dla nas zostaje bieda i inflacja.
Wniosek: kupować dolary (zanim się powiem baj, baj naszym rezerwom)!
Tymczasem portal gazeta.biz podaje: „NBP rysuje czarny scenariusz dla banków. Jeśli gospodarka zacznie się kurczyć, złoty straci jedną trzecią wartości, a Polacy nie oddadzą 20 mld zł kredytów, to bankom zabraknie 5,7 mld zł - wynika z opublikowanego w poniedziałek raportu o stabilności sektora finansowego.” . Rezerwy były wtedy na miejscu, ale skoro trzeba wspomagać niemieckich bankierów L.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)