Niektórzy odważni współcześni interpretatorzy myśli heglowskiej sądzą, że Hegla można uważac bez ironizowania za filozofa na wskroś religijnego, a nawet chrześcijańskiego. Wyróżna on np. trzy formy "wyobrażenia" religijnego: "religia naturalna", "religia sztuki", "religia objawiona". Zatrzymajmy się na tej ostatniej, jako, że pokrywającej się nominalnie, "substancjalnie", stanowiąc jądro historii zbawienia dla chrześcijaństwa.
Czymś pionierskim staje się przyjęta przez tego filozofa dialektyka i opisana fenomenologia ducha. W zczególności wytłumaczenie, ujęcie jego w wymiarze absolutnym, najbliższym istotowym atrybutem Boga w ujęciu nauki chrześcijańskiej. Hegel przychodzi tu w sukurs poważnie borykajacemu się w tym miejscu chrześcijaństwu by zrobić krok dalej - ze swoistą dialektyką objawiającego, wyrażającego i upodmiotawiajacego/uprzedmiotawiajacego na przemian zwrotnie samego ducha. O tyle jest to istotne, że przeciez chrzescijaństwu przysługuje nazwa "religii objawionej".
Religia ta równocześnie rozumie ojawienie się Boga jako stawanie się Boga Człowiekiem (Synem Człowieczym).
cdn.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)