Spalinowy.pl Spalinowy.pl
220
BLOG

Szacunek

Spalinowy.pl Spalinowy.pl Rozmaitości Obserwuj notkę 3

 Szacunek na drodze

Każdy patrzy na życie przez, jak to się mówi pryzmat. Mój ma zapach spalin. Dlatego też wiele spraw oceniam z siedzenia motocykla, fotela samochodowego lub wnętrza samolotu. Jeżdżąc samochodem lubię się czasem zamyślić. Jak Stirlitz. I tak jak on, jeśli mi się to spodoba zamyślę się jeszcze raz. Niedawno jechałem z Warszawy do Augustowa. Mam tę trasę w miarę opanowaną i pokonuję ją kilka razy w roku. To trochę usypia moją czujność i pozwala na dłuższe chwile zamyślenia.  Tym razem pomyślałem o szacunku. Co mnie do tego skłoniło? Kierowcy jadący z nadmierną prędkością. Czepiam się? No tak przecież polskie drogi są marne i żeby gdzieś dojechać na czas trzeba jechać jak wariat. To oczywiście jest zupełnie niegroźne bo nasze auto ma wszystkie niezbędne systemy gwarantujące w naszym mniemaniu 100% bezpieczeństwa niezależnie od wszystkiego. Do tego dochodzą nasze ponadprzeciętne umiejętności kierowania pojazdem mechanicznym i już mamy przepis na sukces. Wypadki mają inni. Frajerzy podróżujący swoimi starymi ( 5 lat ) autami. Jaki to ma związek z szacunkiem? Wydaje mi się, że to właśnie brak szacunku do innych użytkowników drogi powoduje takie a nie inne zachowania. Oczywiście głupota i bezmyślność nie pozostają w tyle ale brak szacunku też trzyma się dobrze. Jak można dojść do takich wniosków? Ot choćby słuchając wypowiedzi, niektórych kierowców.

-No wiesz jadę sobie na łikend z żoną i dziećmi i ten kmiot ze wsi ma czelność ciągnąć ciągnikiem przyczepę. Niech cham koniem po polu podróżuje.

-No nie mogę zwalniać w każdej wsi. Niech siedzą w domach zamiast łazić. Niech swoje kury też tam trzymają.

Oczywiście w mieście bywa podobnie. Koledzy motocykliści…..

- Nie ma u nas toru to gdzieś muszę zapier_alać. Jak tym tam przeszkadza piękny ryk silnika to niech się na wieś przeprowadzą.

I tak jest wszędzie. Najważniejszy jestem JA i koniec. Reszta mnie nie obchodzi. Ja musze dojechać na miejsce jak najszybciej bo sąsiad ostatnio mi powiedział, że do Gdańska wyrobił się w trzy godziny. Muszę to poprawić. Zrobię zdjęcia i filmik nakręcę a później wszystkim na Fejsie pokażę jaki jestem świetny. Ja i moja super fura w lyzyngu.

I tak sobie życie płynie na polskich drogach a takie postawy przenoszą się na inne płaszczyzny życia. A może na odwrót?

A gdybyśmy zaczęli się szanować? To by dopiero było….

 

 

Przyjazny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Rozmaitości