Dziwię się rządowi i Platformie Obywatelskiej, że tak wykorzystał tę wielką narodową tragedię, tak bez żadnych skrupułów zostały zagarnięte wszystkie newralgiczne stanowiska państwowe, które "zwolniły się" w wyniku tej katastrofy. Dziwię się tej formacji, iż wykazała tak mało smaku, tak mało elegancji. Nie jest to tylko kwestia smaku - kadencje tych stanowisk były poprzesuwane w fazie w stosunku do siebie, a przede wszystkim w stosunku do terminów wyborów parlamentarnych. Miało to na celu przeciwdziałanie monopolizowaniu władzy w rękach jednej opcji politycznej. To, co zrobiła Platforma jest swoistym zamachem stanu. Takiej tragedii prawodawcy nie przewidzieli, ale, oczywiście - można byłoby uszanować ducha prawa. Władza tego nie uszanowała - tym samym nie uszanowała Polski. Budzi to nie tylko zdziwienie. Rząd wykazuje ogromną aktywność w swoich działaniach socjotechnicznych i P.R. "Zielona wyspa" , ale spadek dochodu narodowego większy niż w szeregu państw Uni. W większości państw Uni wdrażane są programy naprawcze (ograniczanie wydatków); u nas podnosi się VAT. Mamy do czynienia z nieprawdopodobną petryfikacją przywilejów korporacyjnych, horrendalnymi kosztami funkcjonowania państwa, gorsetem przepisów prawnych przeszkadzającym nawet budowie wałów chroniących przed powodzią. Mamy chyba najwolniej na świecie działające sądy. Niestety, działania rządu są skoncentrowane na analizie słupków i perspektywach wyborczych. Na bardzo dalekich przedpolach należy niszczyć to, co mogłoby w jakiejkolwiek mierze wzmocnić poparcie opozycji (ściśle biorąc, głównej siły opozycyjnej). Dlatego tak ważne jest szybkie usunięcie krzyża z Krakowskiego Przedmieścia, dlatego tak ważne jest zminimalizowanie fizycznych znaków pamięci ofiar tej nie mającej precedensu w dziejach - tragedii.
Można sobie zadać pytanie - co jeszcze musiałoby się stać, żeby władza uznała to wydarzenie za godne uświęcenia i uhonorowania poprzez upamiętnienie w postaci godnego pomnika. Zawieszenie tablicy (słabo kontrastującej z murem) z nazwiskami tylko Pary Prezydenckiej i Prezydenta Kaczorowskiego z udziałem dwóch trzeciorzędnych urzędników, bez udziału rodzin ofiar tragedii, przy akompaniamencie okrzyków "hańba" (przypadkowo zresztą przechodzących ulicą osób) jest rzeczywiście dowodem braku charakteru i braku moralnej legitymacji do kierowania państwem. Zamiłowanie do tego typu działań podstępnych, mających wymanewrować społeczeństwo, może być tolerowane u cwaniaczka z przedmieścia, ale nie u Rządu Rzeczypospolitej. Ponadto uważam (Ceterum censeo...), ze Tusk "w ramach akcji porządkowej " powinien być usunięty ze sceny politycznej.


Komentarze
Pokaż komentarze