sportowy24
Igrzyska Okiem Tetryka
2 obserwujących
26 notek
12k odsłon
  710   2

Antyigrzyska Okiem Tetryka - dzień drugi

W dwa dni na pływalni w Tokio pobito ze cztery rekordy olimpijskie. Ale z kolei na 100 metrów motylkiem zmierzono identyczne czasy Australijce McKeon i Chince Yufei Zhang, choć jedna wyprzedziła drugą o pół długości ciała. Sugerowałbym zakup zegarka, a dopiero potem notowanie rekordów.

UEFA z FIFĄ rozpaczają, że fenomenalny pod względem poziomu sportowego turniej EURO zaliczył rekordowo słabą oglądalność wśród młodzieży. MKOl wprowadza do programu Igrzysk wspinaczkę na sztuczną górę, koszykówkę uliczną, deskorolkę i taniec na rurze, żeby ratować słabnące zainteresowanie sportem olimpijskim. Realizatorzy dokonują cudów w 4K, żeby pokazać trójwymiarowe wodotryski i wyświetlają na pływackich torach prędkość zawodników w metrach na sekundę... A kiedy pojawia się ośmieszająca organizatorów wpadka z mierzeniem czasu, to się udaje, że oj tam, oj tam, to tylko eliminacje, i że może nikt nie zauważy.

Nikt by nie zauważył w Montrealu czy w Seulu. Dziś beka z czyjejś pomyłki stanowi sól internetów; fotka z inkryminowanego finiszu przez pół dnia latała po portalach społecznościowych i pracowicie generowała kolejny argument dla tych wszystkich, co kiedyś Igrzyska oglądali, ale teraz już nie oglądają, bo...

Bo czasy się zmieniły. Spójrzcie na bloki reklamowe w przerwach w transmisji: z obuwia sportowego i napojów izotonicznych akcent przesuwa się coraz bardziej w kierunku suplementów diety i peudolekarstw dla ludzi po pięćdziesiątce, bo taka najwyraźniej jest średnia wieku widza audycji zatytułowanej Tokio. Młodsi grają w FIFĘ 2021 albo idą na rower. Albo na siłownię, o ile premier akurat nie zamknął. Bierne oglądanie wielogodzinnych transmisji z pływania albo rzutu oszczepem było sexy w latach 90. kiedy w telewizji nie było nic innego poza meczem w środę i filmem w sobotę. Dziś oglądają to tylko sentymentalni marzyciele, jak ja.

Ale że akurat Japończycy nie będą umieli włączyć i wyłączyć zegara mierzącego czas, to bym się nie spodziewał.

* * *

Bryndza w polskich występach olimpijskich wytworzyła chwilową modę na wyśmiewanie Zofii Klepackiej, wypowiedział się na jej temat Tomasz Lis, a także najpopularniejszy ostatnio zawodowy troll Mietek Mietczyński. Zaznaczam, że „zawodowy troll” to żadna obelga; sam niniejszym wykonuję ten zawód, ale nieodpłatnie, dlatego zazdroszczę Mietkowi, który jest bogaty i brodaty.

Symptomatyczne, że celem takich ataków padają znacznie częściej sportsmenki. Agnieszka Radwańska potwierdzi. Skoczków narciarskich albo piłkarzy, którzy często demonstrują swoje przywiązanie do tradycji i religii, jakoś się oszczędza. Bo można od nich dostać w mazak.

Przewaga Klepackiej nad oponentami jest miażdżąca, bo ona ma brązowy medal olimpijski zdobyty w Londynie, Mietek może mieć jakiś piłkarski, ale z lig poniżej szczebla centralnego, a Lis ewentualnie taki, który dostał od prezydenta Komorowskiego.

* * *

Kolarki jadące ze startu wspólnego nie zauważyły ucieczki Austriaczki Anny Kiesenhofer. Holenderka Van Vleuten była przekonana, że wygrała wyścig, dopiero po chwili powiedziano jej, że przyjechała druga. Kibice entuzjazmują się, że wystarczyło odebrać kolarzom radyjka, i od razu robi się wspaniałe kolarstwo.

Jak w jakiejś Antwerpii w 1920 roku. Sto lat temu.

Nie wnikam w niuanse ideologiczne, które skłoniły organizatorów kolarstwa w Tokio do wykluczenia komunikacji radiowej. Ale chyba między wynalezieniem kolarstwa a wynalezieniem radia dla kolarzy wypracowano jakieś metody informowania zawodników na której jedzie pozycji. Nie wiem, krzyk trenera, albo krzyki kibiców.

Holenderka Van Vleuten jest po prostu kolejną ofiarą covidu na Igrzyskach Olimpijskich.

* * *

Dyrektor wykonawczy Igrzysk Christophe Dubi zapowiada kary dla zawodników, którzy maseczki mają tam, gdzie Wojciech Cejrowski.

Jakie kary, panie dyrektorze? Finansowe? Czy wykluczycie kogoś z udziału w Igrzyskach? Może któregoś z medalistów, bo to głównie oni zdejmują szmaty podczas dekoracji, bo nie chcą na najważniejszej fotografii w życiu wyglądać jak pajace?

Najbardziej żałuję, że nie ma już Usaina Bolta. I że ten Usain Bolt nie może przyjść na dekorację bez maseczki. I że jakiś dyrektor nie zagrozi Usainowi Boltowi, dzięki któremu pół MKOl-u i cały IAAF w ogóle ma pracę, że bez maseczki zostanie ukarany...

* * *

Francja wygrała z USA w koszykówkę. W pierwszym meczu grupowym. Jeżeli dystans między NBA a resztą świata będzie topniał w takim tempie, to za 3 lata na Igrzyska w Paryżu Amerykanie się nie zakwalifikują. I to jest fajniejsze niż demolowanie bezradnych rywali jak w latach 90.

M.O. 25.07.2021
Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport