Kiedy 17 września 2009 roku administracja Baracka Obamy poinformowała Polskę o wycofaniu się z realizacji podpisanego porozumienia o rozmieszczeniu elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej w Polsce i Czechach, poczuliśmy, że oto nasz sojusznik zaczyna grać z nami niezbyt czysto, ale nie wiedzieliśmy co to oznacza w dłuższej perspektywie.
Dnia 8 kwietnia 2010 roku odbyło się w Pradze podpisanie układu Start II, pomiędzy USA i Rosją, na którą to uroczystość zaproszono przywódców państw Europy Środkowo Wschodniej. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego pominięto, dając tym już sygnał, że Tusk jest ważniejszy.
Nadszedł dzień 10 kwietnia i ta straszliwa tragedia; śmierć Prezydenta i pozostałych 95 osób spośród oficjalnej polskiej delegacji na uroczystości w Katyniu. Jeszcze wtedy nie rozumieliśmy kontekstu tego wydarzenia w świetle polityki globalnej mocarstw. Dopiero uroczystości pogrzebowe w dniu 18 kwietnia 2010 roku, Pary Prezydenckiej w Krakowie i związane z tym wydarzeniem okoliczności, rzuciły więcej światła na to, w co grają nasi sojusznicy z USA na czele i w co gra z nimi Rosja. Okazało się, że pod pozorem pyłowej chmury nad Europą, uroczystości te zignorowali przywódcy USA, UE i NATO, za to najważniejszym gościem na uroczystościach pogrzebowych był Prezydent Rosji, Dmitrij Miedwiediew, który w ostentacyjny sposób przyleciał do Krakowa największą maszyną we flocie rządowej Rosji, dając tym do zrozumienia, kto tak naprawdę rozdaje w Polsce karty.
W prasie polonijnej w USA, w "Kurierze Codziennym" tak to skomentował Rafał Klimuszko, autor artykułu pt. "Komu bije dzwon"
(2-8 lipca 2010 r.)
.....
"Dawni wrogowie połączą siły w Afganistanie?"
NATO i Rosja są gotowe do zawarcia szeregu porozumień, które mają zwiększyć współpracę w Afganistanie, gdzie trwa wojna - powiedzieli szef NATO i przedstawiciel władz USA. Porozumienie o tranzycie świadczy, jak pisze agencja Associated Press, o poprawie stosunków między wrogami z czasów zimnej wojny.
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/dawni-wrogowie-polacza-sily-w-afganistanie,1,3786710,wiadomosc.html
I jak tu nie wierzyć w spiskową teorię dziejów?


Komentarze
Pokaż komentarze (15)