44 obserwujących
84 notki
106k odsłon
  1193   0

Rozwiązanie TOE (XXIII/2).

Rozwiązanie TOE ( XXIII/2)

 

Wyartykułowania podsumowujące.

 

Motto:

:W fizyce XX wieku dokonano zbiorowego aktu głębokiej nieuczciwości. Polegała ona na celowym zaciemnianiu znaczenia odkryć przypadkowych i intuitywno-manipulatywnych, aby dowodzić, iż ogromny wysiłek i wręcz mrówcza praca eksperymentatorów, laborantów, inżynierów i technologów były w pełni zintegrowane z rozwojem fizyki teoretycznej. W wyniku ogromnej manipulacji wywołano przeświadczenie na skalę ogólnoświatową, że wszystko, co stanowi o dorobku eksperymentalnym wynikło jako pokłosie teoretycznych przewidywań. Efektem tej niegodziwości jest potężne rozbicie zborności intelektualnej tak człowieka jednostkowego jak i całych społeczeństw, a co skutkuje niewydolnością umysłową obecnej populacji ludzkiej do syntetycznego postrzegania Przyrody ze skutkiem osiągania ładu światopoglądowego. Rzecz cała w tym, że wszystkie etapy praktycznego sposobu indukowania elektryczności i potężne w skutkach odkrycie własności uranu nie wynikły z modelu teoretycznego. QM i TW powstały zaś jedynie jako próby zagospodarowania tego, do czego te odkrycia umożliwiły wgląd.

 

Istota błędności atomizmu fizykalno – teoriopoznawczego. (c.d. wykładu XXIII).

 

Rzeczywistość aktualna, jako Przyroda obserwowalna, jest pochodną Ostateczności Kosmicznej, która polega na wypełnieniu nie posiadającym kresu swej rozległości. Jest to wypełnienie lite i w tym sensie polega na byciu kontinuum, jako totalna jednia: byt o absolutnej ciągłości substratowej. Względem totalności tak zdefiniowanej Ostateczności Kosmicznej nie ma drugiego bytu tak na zewnątrz jej , jak i wewnątrz niej. W sensie matematycznym Ostateczność Kosmiczna nie ma własności arytmetycznych.

Łatwo zauważyć potrafimy, że powyższe wyartykułowanie Ostateczności Kosmicznej zdaje się na pierwszy rzut oka pozbawione tak sensu logicznego jak i sensu fizycznego, ponieważ kasuje ono wyobrażenie struktury, a więc i relacji typu obiekt1 – obiekt2  i obiekt – oddziaływanie. Ale ta i taka definicja ma tę cechę, iż unieważnia filozoficzną i fizykalną koncepcję atomizmu w całości. Atomizm traci sens całkowicie z momentem przyjęcia za fakt rzeczywisty kontinuum, jako wypełnienie pozbawione składników.

Wywołanie atomizmu fizyczno- pojęciowego wcale nie wymaga założenia dużej ilości bytów w postaci obiektów. Starczy, jeżeli dopuścimy możliwość istnienia czegoś zewnętrznego wobec całościowej rozległości Ostateczności Kosmicznej, albo dopuścimy tylko jeden przypadek obcego bytu wewnątrz tejże Ostateczności. W obu przypadkach powołujemy po dwa atomy: atom Całości metakosmicznej i atom części wewnątrz kosmicznej, a jednocześnie wprowadzamy całkowitą nierozróżnialność sensów „całość” , „część”. Brzydotę logiczną atomizmu ujawnia analiza fenomenu językowego w ten prosty sposób, że analiza słowotwórcza pochodnych pojęcia „byt” ujawnia, że nie ma dwóch oddzielnych źródeł pochodzenia przedmiotowego ani etymologicznego dla „jest” i „byt”. Prosto mówiąc, „jest” jako orzecznik i „byt” jako zbiorcza „substancja” wszystkiego, są dwoma aspektami siebie: I jest to pierwszy trop, aby przy budowaniu teorii wszystkiego postrzegać, że kontinuum mimo braku złożenia z wielu bytów jest jednak dwuaspektowe: tak jak byt i bycie, jak „ jest” i „postać”. Dwuaspektowość Ostateczności Kosmicznej ma najprostszy z możliwych sensów, jako że wypełnienie musi skutkować rozległością. To na tym polega skutkowanie zawartości zjawiskiem bycia obiektem, czyli zamknięciem powierzchniowym treści wewnętrznej różnej od otoczenia. Wnętrze obiektu i całość obiektu nie są zjawiskowo identyczne.

Oznaczenie istoty Ostateczności Kosmicznej jako „wypełnienia” przestaje wywoływać niedosyt z momentem zwrócenia uwagi na prawo „rachunku” kategorialnego. Otóż kategorialność polega na przewadze ogólności nad szczegółowością w ten sposób, że umożliwia odróżnianie częściowości od całościowości, nie dopuszczając do mylenia sensów i ich nieprawomocnego podmieniania. Otóż bycie częścią to nie tylko bycie elementem mniejszym względem całości. To także bycie elementem odmienności. Odmienność jest istotą efektu rodzajowości. Rachunek kategorialny zabrania poszukiwania rodzaju, który by był jednocześnie kategorią dla innych rodzai. Stąd nigdy nie mogą polegać na prawdzie próby twierdzenia, że jeden z wielu dających się wyróżnić rodzai (postaci, stanów skupienia, kondensacji, oddziaływania) jest kategorią dla siebie i kategorią dla pozostałych.

Bazując na zaufaniu do rachunku kategorialnego, przeprowadziliśmy dowód na to, że żadna postać fizycznego obiektu inercjalnego i żadna forma przestrzeni fizycznie realnej nie może spełniać funkcji fizycznej i logicznej najogólniejszej kategorialności kosmicznej. Prosto mówiąc, pokazaliśmy, że efekt zawartości obiektu inercjalnego i efekt pustki przestrzeni nie mogą być kategorialnie reprezentatatywnymi dla kosmicznego kontinuum. Dowodzenie nasze miało bardzo prosty przebieg: Wskazaliśmy po prostu na ten fakt, iż ubytek zawartości obiektu inercjalnego (czyli korpuskularno – cielesnego) pociąga za sobą zmiejszenie objętości, a co jest w rażącej sprzeczności z tym, iż przypisywany brak zawartości przestrzeni nie jest brakiem jej objętości. Konsekwencją z tego dowodu jest konieczność wskazania, iż pełność ciała nie polega na pełności kontinuum, ale na tylko przejawie zdolności kontinuum do wywoływania efektu zawartości. Zwykła potrzeba konsekwencji logicznej w tym dowodzeniu wymusza, aby przejaw objętości przestrzeni także uznać, iż nie jest przejawem pełni kontinuum kosmicznego, a także tylko jego zdolności do wywoływania zjawiska quasi pustej objętości przestrzeni. Stąd owo uporządkowanie: Pełnia kontinuum, to kategoria – wypełnienie, zawartość – przejaw wypełnienia1, objętość – przejaw wypełnienia 2.

Lubię to! Skomentuj15 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Technologie