Tylko jedną drobniutką sprawę poruszę po obejrzeniu poniedziałkowego spotkania u Lisa.
Otóż B..... z wielkim zapałem zapewnił młodego zwolennika PiS, że on również szanuje jego poglądy, w odpowiedzi na takie właśnie oświadczenie tegoż.
O ile ten młody człowiek sprawiał na mnie wrażenie szczerego, to Barcisia deklaracja zabrzmiała mi jak huk dzwonów kłamstwa, obłudy i hipokryzji. Z całego jego zachowania wynika, że nienawidzi szczerze cokolwiek, co kojarzy się z PiSem i aż trzęsie się z chęci unicestwienia tego ugrupowania, ale pięknymi słówkami zapewnia publiczność, że jest uosobieniem elegancji, kultury i wspaniałomyślności.
Z wszelkich jego mądralińskich wypowiedzi widać, że całą wiedzę o świecie czerpie wyłącznie z Gazety Wyborczej, a w Michnika wpatrzony jest jak w boga.
Takie typki myślą, że swoją bezmyślność, pustkę duszy i płytkość światopoglądową są w stanie przykryć inteligencją i bystrością, czego zwykle im odmówić nie można.
Są to ludzie, którzy mają w nosie demokrację, pluralizm czy choćby tolerancję, w normalnym, literackim, a nie poprawno-politycznym znaczeniu tych pojęć. Liczy się tylko ich tępe przeświadczenie o własnej wspaniałości.
Inteligencji i elokwencji używają tak, jak drapieżne zwierzęta zębów i kłów.


Komentarze
Pokaż komentarze (17)