Otwieram internet: 570 tysięcy. Otwieram gazetę: 570 tysięcy. Otwieram lodówkę, a w lodówce Kapler.
Już nikogo nie podnieca biegająca Mucha no to trzeba uderzyć w nowy bębenek. A najlepszy bębenek to korek, worek i rozporek.
Najbardziej dziś interesuje worek Kaplera, który postawił stadion. Interesuje nawet Donalda Dyzmę, który nie chce rozliczyć się z kilku baniek wylatanych na linii Gdańsk - Warszawa.
Umowa podpisana i rzecz święta. Więc morda w kubek i cisza.
Jak się komuś Kapler nie podoba to trza było nając Chińczyków. Najlepiej tych z odcinka Konotopa-Stryków... Zamiast pół bańki zarobią miskę ryżu. I po krzyku...


Komentarze
Pokaż komentarze (1)