Czytam Najwyższy Czas!, a tam artykuł o Bondaryku i ABW. ABW prowadzi akcje zabezpieczające - jedną z nich jest ochrona wycieczek z Izraela. Do Polski najczęściej przyjeżdżają żydowscy licealiści, by zrobić sobie głupie zdjęcia w obozach, a przy okazji zrobić ochlaj w hotelach. Tego typu doniesień sporo było w prasie, a i w sieci można też należć małe co nieco... I jest tajemnicą poliszynela jest fakt, iż żydowskie pielgrzymki ochraniane są przez agentów Mossadu - z rzadka wspieranych przez izraelskie myśliwce...
Jeśli agenci ABW biorą się za ochronę agentów chroniących licealistów to znaczy, że polski antysemityzm ma się wyjątkowo dobrze i obrasta w siłę.
Ale skoro antysemitów coraz więcej to kto obroni agentów chroniących agentów chroniących licealistów?



Komentarze
Pokaż komentarze (7)