Siedzi Hartman u Olejnik i opowiada farmazony.
Można usłyszeć, że Kościół powinien być instytucją pożytku publicznego (ma się rozumieć, że ma ubiegać się o środki podatników na równi ze schroniskami dla psów czy klubami sportowymi).
Poza tym Hartman twierdzi, że proponowane przez Donalda Dyzmę 0,3 procenta odpisu od podatku to dar państwa, a dar przyjmuje się z pokorą.
Informuję pana Hartmana, że państwo niczego nie ma. Państwa ma jak ukradnie (tak jak za Bieruta) lub siłą zabierze (jak za Tuska)...


Komentarze
Pokaż komentarze (44)