Media wszelakie uraczyły nas m.in. zdjęciami Tupolewa ze Smoleńska. Niemal wszyscy zachwycają się rosyjską zaradnością i starannością w pieczy nad głównym dowodem "katastrofy" smoleńskiej.
Oto jedno ze zdjęć z witryny rmf24:.
I tu moje pytanie: co to jest? Bo na pewno nie jest to część kadłuba samolotu, który zaliczył kilkaset metrów drzew, traw i chaszczy. Na pewno nie jest to część kadłuba samolotu utytłanego w błocie (oni mnie, a ja ich po kolana w błocie :) ), ochlapanego 10 tonami benzyny lotniczej i zbryzganego pianą gaśniczą ruskich fojermanów-gierojów. Na pewno tak nie wyglada fragment kadłuba samolotu, który ponad rok stał pod gołą chmurką...
Umyty? Odmalowany? Podmieniony?


Komentarze
Pokaż komentarze (21)