0 obserwujących
58 notek
38k odsłon
  1308   0

Bezpieka jest zdenerwowana

Jerzy Wójcicki na kijowskim Majdanie
Jerzy Wójcicki na kijowskim Majdanie

 - W Polsce organizowana jest pomoc dla protestujących. Czego, według ciebie potrzeba im najwięcej?

- Sytuacja się zmienia. Protestują potrzebują ogrzewaczy do butów, proszą o maski gazowe, o skarpety. Zawsze aktualne są ciepłe czapki, skarpety i rękawiczki.

 - Wracasz do Kijowa?

- Na razie nie. Skupiam się na pracy w regionie winnickim. Gdy znajdowaliśmy się w Kijowie, nasi koledzy szturmowali i zajęli administrację obwodową – przedstawicielstwo ukraińskiego prezydenta na Winnicczyźnie. Tutaj też jest dużo pracy, trzeba przygotowywać grunt pod podpisanie umowy stowarzyszeniowej z UE i utrzymać wypłaty socjalne na obecnym poziomie.

- Jak obecnie wygląda sytuacja w Winnicy, gdzie mieszkasz?

- Dziś w niedzielę już jest dość spokojnie, administracja jest obstawiona barykadami, do środka wpuszczają wszystkich, ale na wyższe piętra już potrzebne są przepustki, by zapobiec prowokacjom. Tak jak w Kijowie, tutaj też rozdają kanapki i gorącą herbatę.

- Jaki według ciebie jest scenariusz najbliższych dni i tego, co stanie się w Kijowie i w ogóle na Ukrainie?

- Jestem optymistą. Jeżeli Rosja nie będzie realizowała interwencji zbrojnej, to szanse, że nawet wschodnie obwody zdoła utrzymać Janukowicz są znikome. Trzeba nie dopuścić do chaosu i niszczenia mienia. Kiedy już ostatecznie zostaną sformowane władze w regionach, na pewno będzie przeprowadzony pierwszy walny zjazd Narodnej Rady w Kijowie, gdzie w pierwszej kolejności zostanie ogłoszona decyzja o podpisaniu umowy z Unią Europejską. Oczywiście istnieje wciąż ryzyko, że liderzy opozycji dogadają się z Janukowyczem i ten zmieni tylko rząd. Ale Majdan tego nigdy nie zaakceptuje. Ludzie chcą całkowitej zmiany systemu władzy. 

- Jesteś redaktorem „Słowa Polskiego”, czy w tym miesiącu gazeta ukaże się i będzie ją można przeczytać?

- Nasza gazeta jest miesięcznikiem i ukazuje się na początku każdego miesiąca. Kolejny numer niczym nie różni się od poprzednich gazet, chociaż kilka „rewolucyjnych” artykułów pojawi się w nim. Nie robiliśmy gwałtownych zmian w redakcyjnej polityce z obawy przed represjami władz, po podpisaniu przez Janukowycza haniebnej ustawy z 16 stycznia.

Rozmawiał Sebastian Reńca

Fot. Archiwum Jerzego Wójcickiego

 www.pokolenie.org.pl/

www.facebook.com/stowarzyszeniepokolenie

 

Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale