Płemieł będzie stawiał poszkodowanym z Lanckorony "domki o wartości około 300 tys." Taka suma ma wystarczyć na "średni koszt miejsca zamieszkania, które odpowiada dość wysokim standardom". Ten, kto będzie chciał odbudować sobie dom na własnej działce, "dostanie tyle, ile warte jest to mieszkanie i nic więcej - powiedział Tusk". "-To jaki ten domek będzie za 300 tys., chyba kurnik? - pytała starsza pani. - To ja pani powiem teraz coś zupełnie serio: ja chciałbym tu, na tym gruncie mieszkać w domu za 300 tys. zł, naprawdę - odparł Tusk." Cyt. za Interia.
Oczywiście Jego Kurniczość gada, żeby gadać..., kampanijnie. Ale jeśli już gada, obiecuje, a wiadomo, że obietnic nie dotrzyma, to niech rzuci jakąś przyzwoitą sumkę. Moje 230 m. wybudowałem w 1999 r. za 400 tys. pod klucz. Zatem mógłby obiecać np. domek za 700 tys. Co mu szkodzi?
Zresztą liczba 7 ma jak wiadomo moc magiczną – jak 7 szczytów, 7 kurników, 7 sławojek, już nie wspomnę o 7UP.
Nie wiadomo zaś czy Płemieł odebrał w Lanckoronie takie dziękczynienie jak w Sandomierzu;)


Komentarze
Pokaż komentarze (2)