Bronisław Komorowski raczej nie da się sprowokować [do głupot], ale nigdy nie wiadomo, co strzeli do łba organizatorom kampanii - mówi Bartoszewski".
Poza tym ob. Bartoszewski wyznał, że "trudności ma" - w sumie nie wiadomo z czym, pewnie z formułowaniem jako tako sensownych opinii?
Stawia pytania "przewrotne, wirtualne".
Izraelczycy są "może nieznośni".
Kandydat Komorowski "żartobliwie mówił" - to chyba ob. Bartoszewski wziął z "Rejsu".
Tłumaczy dowcip ob. Komorowskiego i wyjaśnia, że "dowcipy się mówi różnie" i "trzeba się na dowcipach trochę znać".
Pełen wypas, jak to młodzież mawia:
http://wybory.wp.pl/kat,1025917,wid,12391581,wiadomosc.html


Komentarze
Pokaż komentarze (2)