"Co dalej z krzyżem sprzed Pałacu Prezydenckiego?" zadaje pytanie TOKFM.pl: http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,8118806,Co_dalej_z_krzyzem_sprzed_palacu_prezydenckiego_.html
Pytanie pewnie retoryczne, bo odpowiedź jest gotowa. Cytowany w tym artykule ob. Jerzy Baczyński z tygodnika "Polityka" zachęca rządzących do usunięcia Krzyża. Wedle niego nie powinni dać się zastraszyć: "Ktoś wyjdzie i powie, że kala się święte miejsce? - pyta retorycznie Baczyński. - Nie dajmy się przenieść do świata absurdu, że przez najbliższe dziesięć czy piętnaście lat punktem odniesienia będzie jakieś żwirowisko".
Ja tylko nieśmiało przypominam, że dzięki władzom komunistycznym - które argumentowały podobnie: usuniemy Krzyż i najwyżej parę babek pokrzyczy -mamy w Nowej Hucie ulicę „Obrońców Krzyża”.
W Warszawie możemy mieć kiedyś Plac „Obrońców Krzyża”.
W sumie dorzynanie kilkumilionowej watahy to ciężka robota, choć niektórym to się (w różnych miejscach i epokach) udało.
Ta robota będzie jeszcze trudniejsza, gdy nie zapomnimy.
Jutro 10. lipca. Wywieszę flagę, zaniosę znicz pod Pałac.


Komentarze
Pokaż komentarze (13)