A skoro już o tej niesłodzonej kawie mowa, to powiem o co chodzi...
Potrzebne Wam będą: 2 kurze jaja, duży kubek mocnej kawy, likier amaretto, brandy, lub koniak, 500 gram serka Mascarpone (może być Piątnicy, ale lepszy jest włoski :P), 2 łyżki cukru pudru, 1 cukier waniliowy (16 gram) - lub zamiast niego jeszcze pół łyżki cukru pudru, aromat śmietankowy - lub jeśli nie było - pół aromatu waniliowego, dwa opakowania biszkoptów "języczków", ciemne kakao, 2 łyżki rodzynek, lub grubszych płatków migdałowych tudzież innych bakalii, tortownica średnicy ok. 25-30 cm.
Najpierw przygotujcie tortownicę :P wyłóżcie jedną warstwą biszkoptów. Kawę należy doprawić łyżką, lub jak kto woli dwiema alkoholu, nasączcie nią biszkopty w tortownicy (pamiętajcie jednak, że biszkopty nie umieją pływać, więc nie przesadzajcie z tą kawą :P). Teraz przejdźmy do masy serowej... Koniecznie wyparzcie jajka. Oddzielcie białka od żółtek. Żółtka trzeba utrzeć z cukrem pudrem, dodać do nich cały serek Mascarpone, zmiksować na jednolitą masę,dodać aromat i bakalie, zmiksować ponownie. Teraz przechodzimy do białek... Ubić na sztywną pianę (ma nie wylatywać z miski odwróconej do góry nogami :>), dla uzyskania szybciej tego efektu, dodać do ubijanych białek szczyptę soli. Po uzyskaniu sztywnej piany, można się już pożegnać z mikserem - tj. odłożyć go na miejsce. Teraz, łyżką dołożyć pianę do masy serowej i delikatnie mieszać by uzyskać jednolitą masę. Tylko nie zostawiać piany na brzegach miski (nieprzyjemnie się wylizuje miskę ze słonymi białkami na wierzchu :P). Mieszanie uczy cierpliwości... :>
Gdy macie już gotową masę serową, wykładacie ją delikatnie na nasączone w tortownicy biszkopty. Teraz trzeba uważać by starczyło masy na kolejną warstwę :) Rozłożyć aż po brzegi tortownicy. Teraz sowicie posypać kakao, na którym wyląduje kolejna warstwa biszkoptów, które też trzeba nasączyć kawą (mam nadzieję, że całej nie wypiliście? :>). Po nasączeniu, idzie kolejna warstwa masy serowej, kakao i ostatnia warstwa biszkoptów (jeśli zabrakło Wam kawy to doróbcie :P). Tiramisu posypcie z wierzchu kakao.
Teraz wsadzić do lodówki na ok. godzinę. Po godzinie, kiedy już wszystko zostanie umyte, a czajnik zostanie zagotowany, możecie sobie zrobić kawę (tym razem już tak jak lubicie), i wyciągnąć tortownicę z lodówki. Pokroić Tiramisu i podawać na talerzykach...
Życzę smacznego :) tylko się nie przejedzcie... :P
* wracając do niesłodzonej kawy - chodzi oczywiście o tą do nasączenia biszkoptów :>



Komentarze
Pokaż komentarze (5)