Susełek Susełek
53
BLOG

Niewidoczna śmierć...

Susełek Susełek Kultura Obserwuj notkę 3

Postanowiłem wyjść dziś na spacer. Ciepłe powietrze zwabiło mnie do łona przyrody. Poprosiłem mamę by odprowadziła mnie kawałek do parku. Gorące, złote słońce grzało mnie w plecy. Odetchnąłem świeżym powietrzem przetykanym słodyczą zieleni, tych delikatnych pąków na drzewach. Jaka cudowna wiosna... Poprosiłem mamę by mnie zostawiła na jakiś czas w parku, samego. Poradzę sobie przecież... byłem tu nie raz. Pod nogami czułem rozgrzany asfalt alejki. Wesołe, barwne świergoty ptaków prowadziły mnie przed siebie, wzdłuż oblanych słońcem drzew. Nagle poczułem jak coś przyjemnie puszystego wskoczyło mi na ramię... Dotknąłem lekko delikatnego futerka. Pachniało rudym puchem, a pazurki zwierzątka wbiły się lekko w moje ramię. Och jaki piękny jest świat. Nawet dla mnie... Usłyszałem szemrającą niedaleko, srebrzystą wodę z fontanny nieopodal... Podszedłem do niej za jakimś wróblem, który poprowadził mnie swym ćwierkaniem aż do samego murku. Poczułem lekkie kropelki wody na swojej twarzy, szarawy wiaterek przywiał je do mnie, by opadły na me czerwone wargi. Schyliłem się ku tafli wody. Delikatnym ruchem ręki przeciwstawiłem się wiatrowi i ułożyłem ją jakby do snu na wodzie... Srebrzysta ciecz obmyła ją swym szemraniem cichym, delikatnym oddechem swym pokryła całą powierzchnię skóry mojej dłoni. Po chwili wstałem... Jakiś słodkawy zapach, nieco czerwonawy... może trochę żółty... poprowadził mnie na jakąś niedaleką ławkę. Dotknąłem wypracowanego drewna i usiadłem. Otaczały mnie pełne kolorów dźwięki... Ach wiosna... Zamknąłem swe niewidzące oczy i wtopiłem się w oznaki przyrody... Oddychałem razem z nią, tą zielenią, barwami życia... tym pięknym zapachem grud ziemi... Szarawy wiaterek owiewał moją twarz, oplatał ją wstęgami życia, próbując unieść mnie w tańcu... Świergot wesołych, jaskrawych ptaków wpisywał się w me uszy cudnymi nutami... Za plecami poczułem uśmiech drzewa, które rozkwitało ciepłem w pełnym słońcu... W słońcu, które rozgrzewało kolorami moje zamknięte, niewidzące oczy... Tak... Świat jest piękny... Nawet dla mnie... Uśmiecham się do siebie w myślach... Wystawiam ręce na działanie barwnych promieni wiosny... Usypiam w tym błogim stanie, gdzie świergot ptaków ukazuje mi się wszystkimi kolorami tęczy... Ostatnia trzeźwa myśl jaka przeszła przez moją głowę... Jak pięknie było tu żyć...

 

©  2006 Susełek


Takie sobie opowiadanko... niektórym się podoba innym nie...  Napisane pod wpływem przemyśleń na temat ostatniego dnia życia niewidomego chłopca.

 

Susełek
O mnie Susełek

"Potrafisz dostrzec piękno w szczegółach. Nie utrać tej umiejętności." Interesuje mnie Feng Shui - wprowadzanie harmonii :) Rysuję cienkopisem (A4, A3), ołówkiem (A4, A3), maluję na ścianach :)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Kultura