Susełek Susełek
99
BLOG

Ciemny świat...

Susełek Susełek Kultura Obserwuj notkę 2

Jest to druga część opowiadania "I staniesz się..." 

Uwaga! Treść tego opowiadania, nie jest przeznaczona dla osób o słabych nerwach, dla osób dla których krew, rana to coś strasznego, dla osób poniżej 18 roku życia.

Jeśli spełniasz któreś z powyższych kryteriów nie czytaj tego opowiadania ;) 

 

 

Idę przed siebie. Szum wiatru ogłusza moje uszy strasznym szeptem... Wygania mnie stąd. Prowadzi mnie, byle dalej stąd... żłobi ścieżkę w ziemi przede mną... ścieżkę brukowaną czaszkami... A ja nie mogę się cofnąć... muszę iść tą dróżką, choć napawa mnie strachem, obrzydzeniem... Tak... boję się. Prowadzi mnie tam, gdzie mnie jeszcze nie było... po splamionych krwią kościach. Po życiu innych ludzi... Brzydzę się tym. Nie rozumiem, jak można iść po czyichś trupach... po prostu nie rozumiem, a idę...
Włosy zawiewane przez wiatr, wpadają mi do oczu... zasłaniają ile tylko się da... Wplątują się w suche gałęzie umarłych drzew... Pod mymi nogami chrzęszczą rozchichotane czaszki... Me stopy zapadają się w nich, jak nóż w maśle... Ohydne. Całe spodnie mam zakrwawione. Krew przemieszana z błotem chlupocze z niemym... oskarżeniem.
Zadaję sobie pytanie... co ja właściwie zrobiłam, że kroczę tą straszną ścieżką umarłych? Co...? Odpowiedź... gdzie ona jest?
Próbuję skupić myśli i popatrzeć w tył... może za dużo chciałam... zbyt wiele oczekiwałam od kogoś, kto nie był w stanie mi tego dać? Nie rozumiem... tłumaczenie Jego oparte tylko na tym co warte a co nie. I tak koniec, a ja uparcie chciałam dowiedzieć się więcej. Zamęczałam Go. Może to jest powód mojej drogi przez ten upiorny las, pełen uschłych drzew, które śmieją się ze mnie idącej tą ścieżką straceńców... Na wygnanie... Może...
Kim jestem... że kroczę teraz w stronę ciemności... Tyle bólu przelało się przez moje serce... a za ten ból dostaję kolejną drzazgę cierpienia...Drzazgę, która wbiła się głębiej w moje serce, jak żadna jeszcze... Drzazgę, którą wyciągnie On... albo ktoś inny. Ktoś powinien wyciągnąć... bo jak będę mogła dalej z tym żyć?
Idę... targana myślami... tym co zrobiłam źle... Czy za szybko zaufałam własnym odczuciom? Intuicji? A przecież to jedyne rzeczy, którym można ufać... Czemu więc... znowu skończyło się źle? Może to nie Ten... Czuję się rozbita... jak dzbanek wina... może krwi?
Idę po czaszkach szarych... próbuję się im przyjrzeć... Z ich oczodołów wyzierają gałki oczne... Te oczy... kogoś mi przypominają... Zerkam do swoich myśli... do obrazów, które się kiedyś przewinęły przed moimi oczyma... Przypominam sobie lustro... i te oczy... Idę po własnych czaszkach... Chore...jakie to wszystko chore! Moje kości... po których idę, śmieją się ze mnie... plączą moje myśli tym złowieszczym chichotem... Ta krew... czy to także moje? Depczę siebie... Zadeptuję... nie chcę...
Dziki wiatr nagle umilkł... cisza... wszechobecna... taka pusta, ciemna... wyzuta z uczuć. Siedzę na tronie... Pod mymi stopami moje rozdeptane czaszki, skąpane w mojej krwi... Szata królewska oplata ciasno moje ramiona, jak w kokonie... Nie mogę się ruszać... nie mogę myśleć... Ja... ja już nie czuję...
Zdeptałam swoje uczucia, gnana wściekłym wiatrem... Zdeptałam...
Krwawe łzy wydrążyły kaniony na moich policzkach... Splątane włosy ułożyły się w koronę... Ja... Cierpienie... Już rozumiem...

To mój świat... mój ciemny świat...


© 2006 Susełek

Susełek
O mnie Susełek

"Potrafisz dostrzec piękno w szczegółach. Nie utrać tej umiejętności." Interesuje mnie Feng Shui - wprowadzanie harmonii :) Rysuję cienkopisem (A4, A3), ołówkiem (A4, A3), maluję na ścianach :)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Kultura