Natknąłem sie ostatnio na taki artykuł:
Polscy ekonomiści twierdzą, że jeszcze trochę i skończymy jak Grecja. Tymczasem dziura budżetowa po blisko połowie roku jest o 5 mld mniejsza niż zakładano, bezrobocie spadło w ciągu kilku miesięcy o 1,5 punktu procentowego, a sprzedaż detaliczna rośnie w tempie jakiego nikt się nie spodziewał. Na temat deficytu budżetowego, reformy finansów publicznych i czarnowidztwa naszych ekonomistów rozmawiamy z Markiem Zuberem z Dexus Partners.
I teraz się zastanawiam, czy w Polsce będzie scenariusz grecki, czyli:
1) sianie paniki o wielkich długach
2) spekulacja finansistów np. z Wall Street (Soros?)
3) bankructwo i rządy UE
Nie wiem co media kombinują, ale nie wygląda to wszystko na "dobrą prasę"....


Komentarze
Pokaż komentarze