Swobodna energia
W nauce, podobnie jak w życiu, najważniejsza jest prawda.
15 obserwujących
183 notki
207k odsłon
  235   0

O pojęciach, poznaniu i wszechświecie

Chyba nietrudno zgodzić się z tezą, że myślenie zawsze odbywa się za pomocą pojęć, bez pojęć bowiem nie ma myślenia. Dlatego każdy myślący człowiek powinien mieć jakąś minimalną wiedzę o pojęciu "pojęcie".

Stosowanie najprostszych i najbardziej prymitywnych pojęć występuje już u stosunkowo prostych zwierząt. Aby można było mówić o stosowaniu pojęć, niezbędne jest posiadanie przez organizm zwierzęcy co najmniej dwóch rożnych organów zmysłowych. Organy te, współpracując ze sobą, umożliwiają powstawanie najbardziej prymitywnych skojarzeń. Można to prześledzić posiłkując się doświadczeniami rosyjskiego badacza Iwana Pawłowa, jakie przeprowadzał on z psami. Efekty występujące u psów, towarzyszące ich zachowaniu, Pawłow nazywał odruchami warunkowymi, ale można dostrzec tam najprostsze pojęcia. Przyuczał on bowiem swoje psy do reagowania wydzielaniem śliny i soków żołądkowych na dźwięk dzwonka.

Sam dźwięk dzwonka, bez powiązania go poprzez skojarzenia z czymkolwiek innym, jest tylko dźwiękiem. Jest prostym przeżyciem zmysłowym, które nie jest pojęciem. Gdyby organizm psa posiadał wyłącznie zmysł słuchu,  to wrażenie dźwięku nigdy pojęciem nie mogłoby zostać. W wyniku podawania przez pewien czas psom pokarmu jednocześnie z sygnałem dźwiękowym nastąpiło skojarzenie ze sobą wrażenia dźwięku i wrażeń smakowych. Wystąpiły oczywiście także inne skojarzenia, bo pies ma jeszcze inne zmysły, ale dla zrozumienia o co chodzi wystarczy brać pod uwagę dwa zmysły. Gdy skojarzenia już się zrealizowały, wówczas wrażenia uzyskały dla psa dodatkowe, zewnętrzne znaczenia: dźwięk dzwonka zaczął oznaczać (w pewnym sensie) wrażenia smakowe i odwrotnie. Ta sytuacja jest zupełnie podobna do innej, bardziej oczywistej. Gdy człowiekowi, który wychował się gdzieś w dżungli i nie wie nic o współczesnych osiągnięciach techniki, powiedzieć: "telewizor", wówczas to słowo będzie dla niego dość złożonym dźwiękiem, ale nie będzie dla niego ani słowem (co jest prawdopodobne), ani pojęciem (co jest pewne). "Telewizor" stanie się dla niego pojęciem dopiero wówczas, gdy zobaczy to urządzenie, pozna do czego służy itp., bądź gdy nie będzie się mu pokazywać telewizora, lecz opisze się go za pomocą innych, znanych mu pojęć.

Wracając do najbardziej prymitywnych pojęć, można je uznać za elementy najbardziej prostego rozumienia zewnętrznego świata. Pojęcia te składają się jakby na wewnętrzny dialog w organizmie, który odbywa się jeszcze bez słów, a tylko na poziomie prostych przeżyć zmysłowych, które uzyskały dodatkowe, "zewnętrzne" znaczenia. Można prześledzić naukę za pomocą tych prostych pojęć, gdy obserwować naukę wstawania i chodzenia nowo narodzonego np. źrebaka. Początkowo jest to dla zwierzęcia jakby zmaganie się z własnym ciałem, opanowywanie metoda prób i błędów jego w miarę stabilnego położenia i poruszania się. Później te same i im podobne pojęcia pomagają poznawać bliższe i dalsze otoczenie.

Te najbardziej prymitywne formy zmysłowe uważam za pojęcia z kilku zasadniczych powodów. Pierwszy powód już wymieniłem - jest nim istnienie "zewnętrznego" znaczenia pojęcia; może ono już służyć do nauki, zdobywania doświadczenia i poznawania "zewnętrznego" świata. Tego typu proste pojęcia w ogóle umożliwiają zaistnienie rozgraniczenia: organizm i pozostała, zewnętrzna reszta świata. Następne powody to:
- kształtowanie się tych pojęć w wyniku wielokrotnego powtarzania się jakiejś sytuacji - jest to powtarzalność tego samego doświadczenia,
- występowanie podstawowego elementu logicznego - w wyniku wielokrotnego doświadczenia i wskutek powstania skojarzenia występuje sprzężenie i powstanie zależności: "jeśli następuje to, to nastąpi tamto"; tak jak: jeśli dźwięk dzwonka, to smaczne jedzenie, jeśli "telewizor", to urządzenie, które produkuje dźwięki i obrazy, które są przesyłane z bardzo daleka,
- powtarzalność i wyobrażalność znaczenia pojęcia - co znaczy, że dopóki nie zmienią się powstałe skojarzenia i sprzężenia, dopóty dźwięk dzwonka będzie skrótowym określeniem (mających nastąpić) wrażeń smakowych, związanych z posiłkiem psa, dopóty słowo "telewizor" będzie skrótowym określeniem dla złożonego urządzenia do przekazywania dźwięków i obrazów; w każdym przypadku pojecie jest złożonym zespołem - składa się przynajmniej z dwóch rzeczy: z krótkiego określenia zastępczego (dźwięk dzwonka, słowo "telewizor"), które jakby reprezentuje pojęcie, oraz ze znaczenia pojęcia, które to znaczenie jest w pewnym sensie sednem pojęcia

W tym miejscu można nawiązać do wyobrażalności pojęć w nauce. Z nimi jest zupełnie podobna sytuacja. Zatem jeśli upierać się, że istnienie w nauce niewyobrażalnych pojęć, aksjomatów i teorii jest słuszne, to jest to tak samo, jak upierać się, że mają jakiekolwiek logiczne znaczenia: dźwięk dzwonka oraz słowo "telewizor", gdy nie są one jeszcze z niczym skojarzone. W rzeczywistości, dopóki poprzez skojarzenia takie znaczenia  nie zostaną im "przypisane", same one są bez "zewnętrznego" znaczenia i nie należą do żadnego systemu pojęciowego, lecz do świata przedpojęciowego.

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Technologie